Patrzę na moją biblioteczkę i rośnie we mnie pewne podejrzenie. Dajmy na to te tomy W.G. Sebalda elegancko wydane przez Ossolineum. Czy naprawdę lubię i podziwiam te książki, czy jedynie chciałbym je lubić i podziwiać? Może pragnę być tego typu człowiekiem – wykształconym i wrażliwym – który potrafi je w pełni docenić, pragnę być „prawdziwym” czytelnikiem powieści Sebalda, choć de factojeszcze nim nie jestem? I czytam je uparcie, mimo że w gruncie…
Redaktor miesięcznika "Znak", absolwent MISH UJ. Dr filozofii na podstawie pracy obronionej na Wydziale Filozoficznym UJ pt. "Bóg umarł. Dzieje i analiza pewnego filozoficznego wyroku śmierci"