Jenny Erpenbeck fot. Stefano Costantino TTL/Avalon/BE&W
Jenny Erpenbeck fot. Stefano Costantino TTL/Avalon/BE&W
Maria Karpińska październik 2025

Dobre złego początki

Jenny Erpenbeck, laureatka Międzynarodowego Bookera za rok 2024, nie otrzymała nagrody jedynie za dobrą książkę. Powodem, dla którego srebrna statuetka i 25 tys. funtów znalazło się w jej rękach, była także zdolność zawarcia w powieści równocześnie historii intymnej i publicznej, tego, co skrajnie osobiste, i tego, co nieznośnie polityczne

Artykuł z numeru

Między słowami. Jak budować głębsze relacje

Między słowami. Jak budować głębsze relacje

Członkowie jury, ale i krytycy na całym świecie są co do tego zgodni. Rzadko zdarza się książka, która potrafi połączyć tak skrajne rejestry – bliskie i dalekie, jak gdyby Erpenbeck co chwilę zamieniała w rękach mikroskop i lunetę. Gdy autorka opisuje intymne relacje dwojga ludzi, temperaturę ich skóry czy odgłosy westchnień, jednocześnie oddaje atmosferę panującą w całym narodzie i smak powietrza wiszący nad krajem w chwili dziejowych przemian. A gdy w Kairos upada mur berliński, w jego pyle pogrzebana zostaje także miłość głównych bohaterów. Jak to możliwe?

Odbierający wraz z pisarką Nagrodę Bookera tłumacz książki Michael Hofmann w wywiadzie towarzyszącym nominacji porównuje Kairos do monety, która z jednej strony zawiera historię miłosną Hansa i Kathariny, a z drugiej – dzieje Niemiec przełomu lat 80. i 90. Lektura książki przypomina rzucanie w górę tą monetą i przyglądanie się jej rewersowi lub awersowi, gdy upadnie na stół, by za chwilę znów puścić ją w ruch. Z kolei sama pisarka opowiada, że za pomocą romansu Hansa i Kathariny zamierzała opowiedzieć 80 lat historii swojego kraju. Pięćdziesięcioparoletni męski bohater książki, wiecznie zwrócony ku wspomnieniom, należący za młodu do Hitlerjugend i noszący w sobie żywe brzemię faszyzmu, symbolizuje w tym przypadku przeszłość. Dziewiętnastolatka, która się w nim zadurzy na pierwszych stronach powieści, jest jak „czysta kartka”, zapatrzona w jutro, w to, co życie dopiero przyniesie. Katharina symbolizuje przyszłość. Pisząc historię miłosną tych dwojga, Erpenbeck stawiała pytanie: jak coś, co na początku wydaje się tak dobre, może się skończyć tak źle? I ma tu, rzecz jasna, na myśli zarówno zauroczenie łączące tych dwoje, jak i NRD, ponieważ to właśnie Niemiecka Republika Demokratyczna jest trzecim uczestnikiem tego toksycznego związku.

Życie w teatrze zdarzeń

Erpenbeck urodziła się w 1967 r. w Berlinie Wschodnim, dokładnie w tym samym roku co jej bohaterka. Gdy na kartach powieści poznajemy dziewczynę, jest 1986 r. i Katharina, podobnie jak autorka książki, uczy się introligatorstwa w Wydawnictwie Państwowym. Po czasie postać fikcyjna pod wpływem dojrzałego i obytego w kulturze kochanka porzuci jednak bezpieczną przystań zecerstwa i rzuci się ku pasji teatralnej – to również łączy bohaterkę Kairos i jego autorkę, która jest także reżyserką wielu sztuk teatralnych i dramatopisarką, a bę­­dąc niewiele starszą od Kathariny, pracowała w różnych teatrach jako asystentka reżysera czy choćby garderobiana.

Kairos, ostatnia powieść Erpenbeck wydana w Niemczech w 2021 r., w Polsce opublikowana w tłumaczeniu Elizy Borg, to bowiem archiwalna rekonstrukcja romansu i jego upadku. Katharina i Hans poznają się, oczywiście, przypadkiem, który w chwili zakochania wydaje się zrządzeniem losu – początkowo wszystko, co dzieje się między tą parą, sprawia wrażenie działania magii. Przypadek i nieubłagane koleje losu interesowały zresztą Erpenbeck już wcześniej w powieści Jeszcze nie wieczór, w której eksplorowała wpływ pojedynczego zdarzenia na kolejne życiorysy i pokolenia. W Kairos styl prowadzenia narracji potęguje na początku książki efekt sprzyjania parze sił wyższych, żeby później z hukiem rozbić stworzoną iluzję o twardą rzeczywistość. Głównych bohaterów dzieli ponad 30 lat i sporych rozmiarów bagaż życiowego doświadczenia, bowiem ona właśnie to dorosłe życie zaczyna, a on zdążył już w nim dawno okrzepnąć – ma syna, żonę i parę wieloletnich romansów za sobą, do tego wysokie mniemanie o własnym intelekcie i atrakcyjności. Matematyka jest zdecydowanie przeciwko nim: Hans jest dziesięć lat starszy od ojca Kathariny, a ona jest zaledwie pięć lat starsza od syna Hansa. Początkowo nie zwracają jednak uwagi na liczby, ponieważ łączy ich obustronne ogromne pożądanie, później także miłość. „Dolewa jej wina, białe wino do pstrąga, przy okazji zauważa, że ona umie rozbierać rybę. Ona widzi na stole jego etui na okulary i paczkę papierosów marki Duet i myśli, że nigdy więcej nie chce siedzieć przy stole, na którym nie będą leżeć jego papierosy i jego etui na okulary” – pisze Erpenbeck, a ten krótki opis jednego z pierwszych spotkań pary nakreśla układ sił, jaki będzie w tym związku panował: mistrza i uczennicy, czujnego ubóstwianego i zapatrzonej w cenzora ubóstwiającej.

Chcesz przeczytać artykuł do końca?

Zaloguj się, jeden tekst w miesiącu dostępny bezpłatnie.

Zaloguj się