Kristina Kočan
wędrówki
z czarnych pni topoli
wyniosły się żółte
liście przywiało
ptaki wędrowne jesteśmy
z różnych miejsc z ludzi z
samych siebie droga
to jedyne schronienie
czy wędrówka zawsze
jest obietnicą
powrotu czy ratuje nas
odejście tuż przed
odejście między
snem a
czuwaniem
pod nami
kwitną rzeki
w kolorze liści
przyćmione słońce
ogrzewa nas
pamięć wagi
trzciny w dłoni
albo świerszcza
tłum. Agnieszka Będkowska-Kopczyk, strona 111
Zdarzają się momenty, gdy poruszeni podziwianym krajobrazem lub dziełem sztuki, uświadamiamy sobie, że nie wszystko da się wyrazić słowami. Nie potrafiąc wyjaśnić, czego doświadczamy, zanurzamy się…