O większości swoich problemów nie miałam kiedyś pojęcia.
Dziś wystarczy włączyć media społecznościowe – nie dość, że dowiadujemy się o jakimś nowym zmartwieniu, to od razu otrzymujemy instrukcję, jak mu sprostać.
Dawniej, kiedy byłam przeziębiona, szłam do lekarza. Gdy jakaś roślina w moim domu zaczynała słabnąć, sięgałam po książkę Pielęgnowanie roślin pokojowych Davida Longmana – wystarczyło znaleźć rysunek, na którym pokazane były choroby konkretnej rośliny. Kiedy zaczynałam mieć jakąś nową pasję, szłam do biblioteki, żeby przejrzeć książki na jej…