Chciałam nosić spodnie. Chciałam rzucać nożem. Chciałam wycierać nos w rękaw. Chciałam być chłopcem, bo świat chłopców obiecywał, gwarantował więcej.
Ale chciałam też nosić sukienki. Przestawiać miśki na półce, zamocować na szprychach roweru kolorowe koraliki. Odkrywać różne światy. Dosyć szybko się zorientowałam, że niełatwo przekracza się granicę pomiędzy i raczej nie na życzenie.
W szkole dziewczyny siedziały z dziewczynami, chłopaki z chłopakami. Kiedyś zostałam usadzona…