Jeśli miałby się Pan przedstawić w jednym zdaniu, to co by Pan powiedział?
Jestem religijnym Żydem, poszukiwaczem duchowości, pisarzem i kimś, kto żyje między Holokaustem i odkupieniem.
Co to znaczy, że żyje Pan między Holokaustem i odkupieniem?
Dziś cała ludzkość znalazła się między apokaliptycznymi obawami a nadzieją na odkupienie. Jesteśmy świadomi, że żyjemy w wyjątkowym momencie historii. Świat może się rozpaść na naszych oczach, czy to ze względu na tragiczne skutki ocieplenia klimatu, czy z powodu konfliktu nuklearnego. Jednocześnie dostrzegamy, jak rzeczywistość zmienia się w sposób, który do tej pory był nie do pomyślenia: w zawrotnym tempie postępuje globalizacja komunikacji, a dzięki temu wzrasta poczucie przynależności do jednej wspólnoty – ludzkości. Właśnie przechodzimy przez niepowtarzalne doświadczenie zarazy, która dotknęła nas wszystkich. Jako Żyd posługuję się specyficznym językiem – poruszam się pomiędzy Holokaustem a powrotem Żydów do ich starożytnej ziemi. To są dla mnie dwa bieguny, które wyrastają z żydowskiej historii, a jednocześnie mogą służyć jako metafora dla uniwersalnych przeżyć – apokalipsy i odkupienia.
W Polsce ukazało się tłumaczenie Pana nowej książki pt. Listy do mojego palestyńskiego sąsiada. Jak opisałby Pan swoje stanowisko wobec konfliktu palestyńsko-izraelskiego?
Dla mnie punktem wyjścia jest to, że jako Żyd, jako Izraelczyk mam obowiązek chronić i zapewnić przetrwanie państwu Izrael. To, co jest okrutne w tym konflikcie, to fakt, że nie toczy się on o ziemię, ale o uznanie prawa Żydów do powrotu do ich domu. Jesteśmy jedynym krajem na świecie, nad którym wisi wyrok śmierci wydany przez sąsiadujące państwa. Ponadto Izrael musi się mierzyć z międzynarodowym ruchem nawołującym do jego bojkotu i izolacji.
W takiej sytuacji priorytetem staje się bezpieczeństwo, z którym mamy bardzo poważne problemy na Zachodnim Brzegu, jednym z najbardziej niebezpiecznych terytoriów na świecie, czy w Strefie Gazy. Izrael znajduje się w niezwykle trudnym położeniu.
Są też inne elementy, które mają tu znaczenie.
Jesteśmy jedyną demokracją na świecie, która długoterminowo okupuje inny naród, a okupacja i demokracja to rzeczy ze sobą sprzeczne.
Wiem jednak, jak znaleźliśmy się w tym położeniu….