Subskrybuj
Germanista, tłumacz, publicysta. Autor bloga "Brulion bez linii" - www.brulionbezlinii.net

Cykl rewolucyjny, czyli jak zbawić suwerena

Znów można mieć wątpliwości, czy to książka „zapomniana”: powstałą w 1835 r. Śmierć Dantona Georga Büchnera wystawiono w reż. Barbary Wysockiej w Teatrze Narodowym w Warszawie trzy lata temu. Ale wydano tylko raz, w 1956 r.

Szkoda – to dramat bardziej do czytania niż oglądania. Zresztą tak naprawdę wystawiamy go wspólnymi siłami od 30 lat. Może gdybyśmy go uważniej przeczytali, ta inscenizacja wypadłaby trochę lepiej. Choć zapewne byłaby mniej wierna oryginałowi, bo uznalibyśmy, że to i owo trzeba jednak skreślić.

Tadeusz Boy-Żeleński dostrzegł w Śmierci Dantonajedynie starcie dwóch osobowości: „kudłatego łba, atletycznego torsu i szerokiego uśmiechu Dantona” ze „schludną peruczką, małą figurką i obleśnym grymasem Robespierre’a”. W rzeczywistości Büchner opowiada jeszcze o czymś innym: o cyklu rewolucyjnym, o tym, jak bojownicy o prawa ludu wchodzą w buty…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Którędy do snu?