Subskrybuj
Germanista, tłumacz, publicysta. Autor bloga "Brulion bez linii" - www.brulionbezlinii.net

Niebo już nie płonie

„Dlaczego dziś Kościół nie zajmuje się wypędzaniem demonów z ludzi? Chyba nie dlatego, że przestał w nie wierzyć, tylko że ta wiara jest tak okropnie niepopularna”. Dla tego jednego zdania warto wziąć ponownie do ręki Niebo w płomieniach Jana Parandowskiego.

Choćby po to, by zadumać się nad pytaniem, gdzie jesteśmy 84 lata od pierwszego wydania powieści – z  miesięcznikiem „Egzorcysta”, ponad setką mianowanych oficjalnie poskramiaczy diabła i uczonym jezuitą, dr. hab. psychologii (!), pocieszającym nas, że „opętania” wprawdzie się zdarzają, ale na szczęście rzadko.

Być adwokatem Nieba… jednak niełatwo. Niełatwo też je czytać: nawet dorośli noszą tam „buciki”, a  tory komet giną „w  śreżodze mgławic”, co sprawia, że „znów straszliwa pustosz mroku” sklepia się „ponad nieubłaganym pędem”.

Niebo… jednak powieść zwykle tylko udaje, w rzeczywistości, jak zauważył…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Kościół bez Jezusa?