fot. Sputnik / East News
Joanna Majewska maj 2022

Rozkwit i nieistnienie

Nieoczywista, zanurzona w folklorze, szukająca inspiracji na Zachodzie i czerpiąca swoją siłę z poszukiwania wolności. Tymi słowami można określić bogatą sztukę ukraińską XX w.

Artykuł z numeru

Tu mówi Ukraina

Czytaj także

Sofija Andruchowycz / Софія Андрухович

Wszystko, co jest w człowieku

Oto subiektywny przegląd najważniejszych artystów i artystek tego okresu

Opracowała Joanna Majewska

*

Aleksandra Ekster, Florencja (1914–1915)

Nazywana Amazonką Awangardy Aleksandra Ekster większość swojego życia spędziła w Kijowie, gdzie starała się implementować idee i techniki zachodniej sztuki, z którą zapoznała się w Paryżu, nawiązując osobiste stosunki z artystami takimi jak Léger i Picasso. W swojej twórczości łączyła awangardowy kubofuturyzm i fascynację fowizmem z zachwytem nad ludową twórczością – haftami i ceramiką, co w jej pracach manifestowało się przede wszystkim przez użycie jaskrawych i nasyconych kolorów. Zaangażowanie w projekt bezpośredniej współpracy awangardzistów z artystami ludowymi miało na Ekster ogromny wpływ. Syntezę sztuki rodzimej i zachodniej awangardy widać w jej wizji Florencji. Jako artystka o niebagatelnych zdolnościach i horyzontach miała znaczący wpływ na kolejne pokolenie i rozwój „izmów”. Studio Ekster w Kijowie skupiało artystów i działało jako kuźnia nowych talentów. Była jedną z tych, którzy położyli podwaliny pod ukraińską sztukę, która po I wojnie światowej rozkwitała w Kijowie i w Charkowie.

*

Mychajło Bojczuk, Ukrainka (ok. 1910)

fot. Domena Publiczna / wikipedia.org

W pierwszej chwili trudno się zdecydować, czy mamy do czynienia z ikoną, czy też może z portretem kobiety w ukraińskiej wyszywance. Skojarzenia z malarstwem ikonowym pojawiają się samoistnie. Wskazują na nie kompozycja, sposób przedstawienia tkanin, a także nieomal symetryczne i przenikliwe rysy twarzy. Połączenie inspiracji płynących z malarskich tradycji bizantyjskich oraz Rusi Kijowskiej z fascynacją sztuką ludową było charakterystyczne dla bojczukistów – grupy artystów zgromadzonych wokół charyzmatycznego Mychajła Bojczuka. Był to zespół dość nietypowy jak na warunki XX-wiecznego indywidualizmu, ponieważ odwoływał się do idei pracy kolektywnej. Bojczuk, pochodzący z chłopskiej rodziny, dzięki wsparciu galicyjskiej inteligencji studiował m.in. w Paryżu, gdzie założył pracownię neobizantynizmu. Zaczął budować swój zespół wokół nurtu łączącego historyczne inspiracje ze współczesnymi prądami monumentalizmu. W latach 20. i 30. bojczukiści angażowali się w tworzenie nowego wizualnego języka radzieckiej Ukrainy, wykonując zlecenia państwowe, a sam Bojczuk włączył się w powstanie kijowskiego Instytutu Sztuk Pięknych oraz prace konserwatorskie dziedzictwa Rusi. Niestety – cały zespół podzielił los pokolenia „rozstrzelanego odrodzenia” – ukraińskich artystów unicestwionych przez stalinowski terror i objętych czerwoną cenzurą aż do lat 90. W 1937 r. oskarżeni przez władze ZSRR o burżuazyjny nacjonalizm i działalność niezgodną z linią partii, zostali rozstrzelani w Kijowie. Do naszych czasów przetrwały nieliczne przykłady ich bogatej spuścizny

Najpiękniejszy polski magazyn intelektualny

Ciesz się z darmowej dostawy
i dostępu do e-wydań

Prenumeruj znak

*

Ołeksandr Archipenko, Czesząca się kobieta (1915)

Chociaż Ołeksandr Archipenko urodził się i jako artysta zaczął formować w Kijowie, to większość życia spędził na emigracji w USA. W dziedzinie rzeźby był prawdziwym prekursorem, zarówno w kwestii materiału – połączenia szkła, drewna i metalu – jak i techniki polichromii. W swoich rzeźbach grał z przestrzenią za pomocą pustki, form negatywowych, które, w przeciwieństwie do pozytywowych, nie stanowiły namacalnej części obiektu. Realizację takiego podejścia możemy zobaczyć w rzeźbie Czesząca się kobieta. Inspirowały go m.in. połowieckie baby – wczesnośredniowieczne posągi rozsiane po stepach Ukrainy. Chociaż Archipenko jest jednym z najbardziej znanych Ukraińców, to historię jego twórczości, podobnie jak i innych ukraińskich artystów emigrantów, moglibyśmy umieścić na oddzielnej osi. Byłaby to oś dokonań emigracji, która przez lata funkcjonowała obok – bez kontaktu z kontekstem kulturalnym Ukrainy radzieckiej, odgrodzona od niej żelazną kurtyną. Kolejne pokolenia emigrantów – ze względu na ich odizolowanie – nazwano Akwarium w Morzu.

*

Ałła Horska, Sztandar Zwycięstwa (1968)

Panneau, znajdujące się w Muzeum Młodej Gwardii w dawnym Krasnodonie (Sorokyne) możemy odczytywać na dwa sposoby. Zgodnie z partyjnym zamówieniem – jako opowieść o dzielnej młodzieży Krasnodonu, która walczyła z nazistami podczas II wojny światowej. Albo przeciwnie – jako sztafetę pokoleń, w której to sześćdziesiątnicy – czyli artyści lat 60. – przejmują pałeczkę od wyniszczonego pokolenia lat 30. – „rozstrzelanego odrodzenia”. Wszystko zależy od naszej interpretacji wizerunków martwych i żywych. Odwilż chruszczowowska pozwoliła temu pokoleniu nie tylko poczuć powiew Zachodu i dzięki kilku wystawom podejrzeć trendy obowiązujące na świecie, lecz także sięgnąć do własnej historii – odrodzenia sztuki monumentalnej. Wyczuwalna była atmosfera eksperymentu, zmiany i wolności. Niestety, lata 60. przyniosły też wzmożenie kontroli i ponowne represje. Sprzeciwiała się im inteligencja, jednak listy pisane do władz w obronie wolności przynosiły przeciwny do zamierzonego skutek. Jedną z sygnatariuszek była Ałła Horska – współautorka (obok męża Wiktora Zareckiego) powyższego mozaikowego panneau. Artystka urodziła się w rodzinie rosyjskojęzycznego establishmentu i ukraińskiego uczyła się już jako dorosła osoba, dając wyraz swoim politycznym poglądom. Za wsparcie dla ruchu dysydenckiego została najpierw wykluczona ze Związku Artystów Plastyków, a potem zamordowana przez KGB.

*

Kateryna Biłokur, Car Kłos (1949)

fot. National Museum of Ukrainian Folk Decorative Art (Kyiv)

Naiwna sztuka ludowa w ZSRR dawała odrobinę wolności i tworzyła niszę obok wszechobecnego socrealizmu. Była optymistyczna i radosna, więc – chociaż nie spełniała żadnego z zadań sztuki w totalitarnym państwie – pozwolono jej istnieć. Nie wszystko jest jednak tak proste. ZSRR chętnie zaprzęgało twórczość ludowych artystów do propagandowej machiny, aby pokazywać „szczęśliwych i twórczych chłopów” – podczas gdy wieś zaznawała represji. Prymitywistami chwalono się poza granicami kraju, podczas gdy sami artyści nigdy nie mogli opuszczać swoich wsi. Taki los przypadł w udziale Katerynie Biłokur, artystce, która cierpiała biedę pomimo honorów i członkostwa w prominentnym Związku Artystów Plastyków. Biłokur nigdy nie pozwolono na zdobycie wykształcenia – nie tylko artystycznego, ale nawet podstawowego. Niewiele brakowało, a malarka zostałaby zapomniana, wraz ze swoją twórczością. Jaskrawe kolory i koronkowa dokładność wykonania kwiatów na obrazie odwracają naszą uwagę, wywołują przyjemne emocje. Jednak barwna florystyka z nierzeczywistą poświatą, tworząca zwartą kompozycję, odgradza nas od niedostępnej otchłani, w której nikną płody rolne. To klucz do innej interpretacji dzieła Biłokur – obraz wsi dostatniej zamieni się w traumatyczne doświadczenie głodu i biedy na ukraińskiej prowincji w I poł. XX w.

 

Kup numer