Subskrybuj
fot. Wojciech Wilczyk
Redaktorka miesięcznika „Znak”, socjolożka, absolwentka MISH UJ. Przez rok studiowała na rzymskim uniwersytecie La Sapienza. Stypendystka Fulbrighta, laureatka grantu badawczego Narodowego Centrum Nauki. Napisała rozprawę doktorską Upamiętnianie społeczności żydowskich w byłych sztetlach we współczesnej Polsce....

Żydowskie duchy, polskie strachy

W polskich badaniach nad Zagładą przemoc wobec martwych Żydów – okradanie ich grobów – jest nadal w dużej mierze przemocą nierozpoznaną: niewidzialną i nieuznaną. Duchy przyniosą zmianę dopiero wtedy, kiedy nauczymy się nazywać rzeczy po imieniu: w przemocy zobaczymy przemoc.

Duchy, zjawy, dybuki stały się przedmiotem badań społecznych. Jak rozumiem, nie chodzi jednak o zjawiska paranormalne. Kim bądź czym są duchy?

W zwrocie spektralnym (spectral turn), który diagnozuję na przykładzie Polski, ontologiczne pytanie o istnienie duchów zostaje zawieszone. Nie chodzi tu o zjawy rozważane z perspektywy metafizycznej czy teologicznej; nie są to duchy przywoływane podczas seansów spirytystycznych. Współczesny zwrot w humanistyce i naukach społecznych wykorzystuje kategorię ducha czy zjawy ze względu na ich nośność jako metafory. Figura ducha, zawieszona pomiędzy różnymi binarnymi opozycjami – obecność / nieobecność, widzialność / niewidzialność, realne / wyobrażone, przeszłość / teraźniejszość – destabilizuje je i okazuje się bardzo użyteczna dla badaczy i badaczek.

W jakich obszarach najlepiej sprawdza się figura ducha?

W dzisiejszej refleksji duch rozumiany jest przede wszystkim w kategoriach społecznych i politycznych. Służy do opisu przeżyć, które wymykają się tradycyjnym sposobom porządkowania wiedzy. Chodzi np. o minione doświadczenia przemocy politycznej oddziałujące na teraźniejszość, o różne formy wykluczenia, które problematyzują obecny porządek. Duchy nazywają to, co niewidzialne i nieoczywiste, a co wciąż działa jako siła społeczna. Tego typu podejście zapoczątkował Jacques Derrida w latach 90. w książce pt. Widma Marksa. Stan długu, praca żałoby i nowa Międzynarodówka.

Jednocześnie akademickie zainteresowanie duchami pozostaje odpowiedzią na globalny fenomen kulturowy, który zdecydowanie wykracza poza Polskę. Duchy są dzisiaj wszędzie: w filmie, w literaturze, w sztuce – jak np. w powieści Umiłowana Toni Morrison czy w filmach Alejandro Amenábara. Tę obecność trzeba spróbować opisać i zrozumieć, ponieważ mówi ona coś istotnego o naszej kulturze.

Duchy są fenomenem, który wiąże jednostkę z grupą. Nie objawiają się wyłącznie konkretnym osobom, lecz nawiedzają całe zbiorowości.

Wyprowadzenie duchów z po rząd ku psychologicznego jest jedną z najważniejszych zmian w myśleniu o duchach w ostatnich dekadach. Oświecenie zindywidualizowało i spsychologizowało duchy. Dzisiejszy zwrot spektralny jest reakcją na obserwację, że jednostka funkcjonuje w porządku zbiorowym i jest przez niego wytwarzana. Duchy są kategorią, która nas w dużym stopniu upolitycznia i uspołecznia.

Wspomniałaś o Derridzie, który działalność widm rozpatruje jako skutek istnienia ładu…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Duchowość 2.0