(fot. Tomasz Kaczor)
Dorota Borodaj, Tomek Kaczor lipiec-sierpień 2022

Poczuć, usłyszeć, powąchać

Działają razem od końca 2018 r. Adrianna i Monika poznały się na warszawskiej ASP. Zafascynowała je tematyka przekładu, przełożenia tego, co widać, na inne zmysły: dotyku, słuchu, zapachu. Na kursie audiodeskrypcji (tworzenia werbalnych opisów obrazów) poznały Natalię i razem powołały do życia Fundację Wielozmysły.

Artykuł z numeru

Rzeczy, które kochamy

Palce uderzają rytmicznie w klawisze, brzmi to jak proste ćwiczenie muzyczne. Za chwilę te same dźwięki zagrane są w sposób fałszywy, jakby przy klawiaturze siedziało dziecko, wściekłe, że ktoś każe mu ślęczeć przy pianinie. I trzecie powtórzenie – tym razem słyszymy dźwięczną melodię. „Realizm, deformacja, idealizacja” – trzy pojęcia z historii sztuki przepisano właśnie na język muzyki. To nagranie stanowi część Wielozmysłowego słownika sztuki, którego koncepcję opracowały Adrianna Lau, Monika Matusiak i Natalia Szemis z Fundacji Wielozmysły (we współpracy z Janem Pfeiferem).

Działają razem od końca 2018 r. Adrianna i Monika poznały się na warszawskiej ASP. Zafascynowała je tematyka przekładu, przełożenia tego, co widać, na inne zmysły: dotyku, słuchu, zapachu. Na kursie audiodeskrypcji (tworzenia werbalnych opisów obrazów) poznały Natalię i razem powołały do życia Fundację Wielozmysły.

Najpiękniejszy polski magazyn intelektualny

Ciesz się z darmowej dostawy
i dostępu do e-wydań

Prenumeruj znak

W ramach swojej działalności stworzyły m.in. bibliotekę audiodeskrypcji – nagrania z opisami prac współczesnych artystów. Powstały audiodeskrypcje do wystaw prezentowanych w Muzeum Warszawy, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, Państwowym Muzeum Etnograficznym i Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.

Uruchamianie różnych zmysłów to nie tyle próba tworzenia protezy dla wzroku.

– To rodzaj mediacji, przekładu danego języka, np. wizualnego, na inny: słuchowy, dotykowy, zapachowy. Kultura wizualna dominuje, ale do jej odbioru może angażować też inne zmysły. Wzrok nie jest jedynym, który predysponuje do percepcji – mówi Monika.

 

Jedna z uczestniczek - Ewa w trakcie zwiedzania wystawy MATERIA(L)NIE w galerii Studio. Stoi z białą laską obok postumentu z poduszką erotyczną. To marmurowa rzeźba Barbary Falander. Ewa dotyka pracy dłonią. Otacza ją zwisający z sufitu delikatny materiał.

Grupa osób niewidomych zwiedza wystawę rzeźb Barbary Falender i Alicji Bielawskiej. Przekład sztuki wizualnej na inne zmysły jest ważny nie tylko dla osób niewidomych, lecz również dla artystów, których dzieła są w inny sposób odbierane i interpretowane. Fundacja Wielozmysły inicjuje spotkania artystów i kuratorów z niewidomymi odbiorcami sztuki, opracowuje narzędzia edukacyjne do wielozmysłowego poznawania terminów i dzieł sztuki współczesnej (fot. Tomasz Kaczor)

 

Zbliżenie na dłonie uczestniczek oprowadzania. Dotykają tyflografiki jednej z prac Alicji Bielawskiej.

Tyflografie to przełożenie obrazów tak, by były możliwe do poznania przez zmysł dotyku. Osiąga się to, stosując np. różnorodne faktury i oddając kształtem obiekty ukazane na obrazach czy fotografiach. – Nie każda osoba niewidoma lubi czy potrafi odczytywać ten rodzaj przekazu. Może to zależeć od tego, czy nie widzi od urodzenia, czy straciła wzrok w dorosłym życiu. Ważne, by miała wybór: czy dane dzieło pozna za pomocą dotyku czy słuchu lub innych zmysłów – tłumaczy Ada (fot. Tomasz Kaczor)

 

Uczestniczka oprowadzania - Bożena stoi przed okrągłą pracą z ceramiki zawieszoną na ścianie. W ręku trzyma jej mniejszą kopię - tyflografikę.

Od początku działalność Wielozmysłów skupia się na udostępnieniu odbioru sztuki współczesnej przez osoby niewidome. Monika podkreśla: – Dziś dostępność nadal jest dla nas ważna, ale myślimy o tym szerzej: zachęcamy do korzystania ze zmysłów na nowo, do poszerzania tego, w jaki sposób używamy ich w odbiorze sztuki, a także otaczającego nas świata. Dostępność rozumiemy więc jako działania, które służą każdemu z nas, bez względu na niepełnosprawność (fot. Tomasz Kaczor)

 

Monika - współzałożycielka Fundacji Wielozmysły stoi wśród zieleni. Jej twarz przesłania ogromny bukiet kwiatów, który trzyma w dłoni.

Wielozmysłowe spacery to okazja do wytężenia innych zmysłów. Choć pozornie mogłoby się wydawać, że wzrok dostarcza nam najwięcej informacji o świecie, to okazuje się, że zapachy najlepiej przywołują wspomnienia. Zmysł węchu jako jedyny łączy się bezpośrednio z ośrodkiem pamięci w mózgu (fot. Tomasz Kaczor)

 

Grupa uczestników i uczestniczek sensorycznego spaceru w Rodzinnych Ogrodach Działkowych wykonuje dźwiękowe ćwiczenie. Nadstawiają „uszu” - za głową trzymają dłonie, układając je w kształt „łódeczek”.

– W sensorycznym spacerze po Rodzinnych Ogródkach Działkowych wzięły udział nie tylko osoby niewidome. Świadome angażowanie innych zmysłów do odbierania rzeczywistości to rozwijające ćwiczenie, z czego korzystać mogą wszyscy, również osoby widzące – przekonuje Monika (fot. Tomasz Kaczor)


Generacja Z to pokolenie, które czuje uzasadniony niepokój w związku z przyszłością, ale jednocześnie wierzy, że może zmienić świat na lepszy. I tak się dzieje – Zetki działają na rzecz klimatu, praw zwierząt, równości, pomocy uchodźcom. W 2022 r. kampania „Organizacje społeczne. To działa” w ramach projektu Gen Z #ToDziała przedstawia takie właśnie inicjatywy, zachęcając innych młodych do aktywizmu w swoich społecznościach. Projekt realizowany z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy, finansowanego przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię z Funduszy EOG.

Kup numer