Od czego zaczynasz pracę nad nowym projektem?
Zazwyczaj od słowa, litery albo sytuacji, która mnie uwiera. Czasem to jest wkurzenie, czasem wstyd, czasem zachwyt, który nie chce się uspokoić. Jeśli coś wraca, mimo że próbuję to zignorować, wiem, że to nie jest tylko mój nastrój, ale temat do pracy.
Jaką dałabyś radę debiutantowi / debiutantce w swojej branży?
Wstyd. Niech to będzie twoja wskazówka. Tam, gdzie się wstydzisz, są obszary, które warto zgłębić i o których warto opowiedzieć.
Jak sobie radzisz ze skłonnością do prokrastynacji i leniuchowania?
Najczęściej sobie nie radzę. Odkładam rzeczy, robię wszystko dookoła, tylko nie to, co powinnam, a potem dziwię się, że dzień minął. Prawie zawsze kończy się to poczuciem winy i pytaniem „no, naprawdę?”.
Często nie wiem, czy to lenistwo, zmęczenie, lęk przed rozpoczęciem, czy zwykłe przeciążenie. Nie mam na to żadnej złotej metody. Wygląda na to, że prokrastynacja jest jedną z moich bardziej konsekwentnych praktyk.
Jacy są Twoi bohaterowie życia codziennego?
Nie mam bohaterów. Bohaterstwo to opowieść, która pozwala systemom działać bez zmiany. Gdyby naprawdę chodziło o bohaterów, ta praca byłaby godnie opłacana i chroniona. A nie oparta na wyczerpaniu i poczuciu obowiązku.
Nieoczywisty film, który chętnie polecasz.
To jest oczywisty film i bardzo oczywisty wybór. Słodkie życie Felliniego. Kocham modę. Kocham ciuchy i stylizacje. Ten film to czysta, hedonistyczna przyjemność patrzenia na to, co jest piękne. Garnitury, suknie, sylwetki, sposób noszenia ubrań. Nie szukam tu analizy ani dystansu. To jest przyjemność.
Którego autora / autorkę chciałabyś przywrócić do życia, by opisał / opisała współczesność?
Baumana, bo potrafił pisać o rozpadzie bez obietnicy, że zaraz będzie lepiej. Tuwima, bo jego ironia i gniew świetnie pasowałyby do dzisiejszego języka władzy i hipokryzji. I Tove Jansson, bo jej czułość i wycofanie byłyby dziś bardziej radykalne niż większość głośnych deklaracji.
Jaką umiejętność chciałabyś jeszcze w życiu zdobyć?
Chciałabym nauczyć się nurkować. Kilka razy pływałam z maską i rurką przy rafach koralowych i to jest dla mnie wymarzony sposób spędzania wolnego czasu. Pod wodą znika przymus mówienia, oceniania i bycia użyteczną.
Co Cię onieśmiela?
Onieśmiela mnie brutalność systemów, w których żyjemy. Tempo, presja produktywności i pogarda dla słabości oraz pracy opiekuńczej. To, jak łatwo odbiera się ludziom i innym istotom prawo do kruchości.
Gdybyś nie była tym, kim jesteś, byłabyś?
Pracowałabym ze zwierzętami. W jakiejś prostej, fizycznej, opiekuńczej pracy. Sprzątałabym, karmiła, pilnowała, żeby było bezpiecznie.

