Subskrybuj
Kadr z drugiego sezonu serialu "Biały lotos", którego bohaterami są bogaci turyści – tym razem na Sycylii fot. LMK/BE&W
dziennikarka zajmująca się tematyką społeczną. Publikuje m.in. na Więź.pl, a także w „Zwierciadle”, „Dwutygodniku”, „Przeglądzie”

Kim jest dziś przeciętny Polak?

Wyczerpującej kulturze ciągłego samorozwoju przeciwstawiamy dziś życie zwykłe czy przeciętne. Ale przeciętność to nie instagramowy domek na wsi i idealny work-life balance. To zmęczenie, rachunki do opłacenia i ograniczona liczba możliwości

Izraelski artysta Yuval Robichek stworzył wymowną ilustrację przedstawiającą ludzi na bieżniach w siłowni. Wszyscy wyglądają podobnie – mają smukłe sylwetki, skupione twarze i nie nawiązują ze sobą kontaktu. Za szybą budynku, na ławce, widzimy natomiast dwie przytulone osoby. Choć nie są idealne – mają nieco większe brzuchy – sprawiają wrażenie szczęśliwych. Internet pełen jest dziś podobnych, ironicznych wobec samorozwoju, obrazków. A ludzie coraz częściej zwracają się w stronę zwykłości, normalności, przeciętności.

Myślę, że po raz kolejny zgubiliśmy gdzieś zdrowy rozsądek. W socjologii posługujemy się metaforą wahadła – jeżeli pójdziemy w jedną stronę za daleko, zacznie się ono wychylać w drugą.

Samorozwój, z którego zrobiliśmy bat na własne tyłki, zaczął wydawać się czymś przesadnym. W konsekwencji uznaliśmy, że sam w sobie nie jest w porządku – i to jest właśnie przechył w tę drugą stronę. A przecież wiele rzeczy w życiu zależy od tego, czy coś robimy czy nie; czy na coś zwracamy uwagę czy nie; czy swój czas poświęcamy realizowaniu celów czy raczej temu, żeby było nam dobrze tu i teraz.

Samorozwój oznacza też sensowne „branie się za siebie”?Tak, kierowanie własnym życiem i budowanie wewnątrzsterowności. Natomiast obecne czasy bardzo sprzyjają temu, by brać to, co jest dostępne już teraz – nie stawiać sobie zbyt ambitnych celów, bo zapewne i tak ich nie osiągniemy. Taki styl życia charakteryzuje społeczeństwa dobrobytu. Kiedy ów dobrobyt został już osiągnięty przez naszych rodziców i środowisko, w którym żyjemy, w części klas społecznych pojawia się próżniactwo. Nie muszę już robić pewnych rzeczy. Mogę zajmować się tym, co sprawia mi przyjemność: jeść smaczne posiłki, oglądać dobre filmy, spędzać miło czas. Nie potrzebuję chodzić na siłownię ani wyznaczać sobie celów w rodzaju „przeczytam 52 książki w roku”. To przestaje być potrzebne, ponieważ obecny standard mojego życia…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Pułapki samorozwoju