Doświadczenie dotyku jest jednym z pierwszych doznań pojawiającego się na świecie dziecka. W kolejnych dniach i miesiącach dotyk matki, ojca czy innego opiekuna zaczyna odgrywać kluczową rolę w zaspokajaniu podstawowych potrzeb niemowlęcia – kojeniu napięć, jakie przeżywa ono w związku z głodem albo niepokojącymi bodźcami płynącym z zewnątrz czy docierającymi z wnętrza jego ciała. Kontakt fizyczny z dzieckiem, który ma miejsce nieprzerwanie w trakcie karmienia, przewijania, brania na ręce, jest jedną z podstawowych potrzeb niemowlęcia. Zagadnienie to stało się przedmiotem naukowej debaty, kiedy po II wojnie światowej René Spitz przeprowadził badania dotyczące śmiertelności niemowląt w dużych sierocińcach. Okazało się, że wysoki odsetek zgonów niemowląt zanotowano w tych placówkach, w których dobrze zaspokajano potrzeby fizjologiczne podopiecznych, ale pozbawiano ich fizycznego kontaktu z opiekunami. Opisane zjawisko zyskuje nowe wyjaśnienie w świetle tych badań, które pokazują, że dotyk znacznie obniża poziom hormonów stresu, a także redukuje inne psychofizjologiczne parametry napięcia[1]. Badacze z kręgu teorii więzi[2]wskazują, że dotyk zarówno matki, jak i ojca pełni kluczową funkcję w ustanawianiu emocjonalnej relacji z dzieckiem. Daje on bowiem dziecku poczucie ciepła, bezpieczeństwa i bycia chronionym. W związku z tym rodzice są postrzegani jako niezawodni i godni zaufania, co wpływa na przejawianą w ciągu całego dalszego życia ufność w stosunku do innych ludzi. Zjawisko to John Bowlby określił jako posiadanie bezpiecznego (w odróżnieniu od lękowych) stylu przywiązania. Pojawiająca się bardzo szybko u niemowląt i małych dzieci potrzeba utrzymywania stałego kontaktu z opiekunem została uwydatniona w przeprowadzonych przez Edwarda Tronicka tzw. eksperymentach martwej twarzy. Polegały one na tym, że matka, wcześniej intensywnie nawiązująca kontakt z niemowlęciem, nagle „zamierała”. Jej twarz stawała się nieruchoma, kobieta przestawała dotykać dziecko czy cokolwiek do niego mówić. Dzieci biorące…
Psycholog, psychoterapeutka, pracuje w Zakładzie Terapii Rodzin Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.