Subskrybuj
Prof. dr hab., wykładowca UPJP II (kierownik Katedry Filozofii Boga) oraz UJ. Autor książek z obszaru filozofii Boga, wydał m.in. Usłyszeć niewidzialne. Zarys filozofii wiary (2006), Tropy myślenia religijnego (2009) oraz Pragnienie metafizyczne (2017). Wieloletni...

Wenecjanie w Luwrze

Pojechać do Paryża na trzy dni, i to tylko na wystawę malarstwa – czy to nie wybryk w stylu przedwojennych paniczów? Szaleństwo? Tak, z pewnością. Ale co życie byłoby warte bez odrobiny szaleństwa? Jedni jeżdżą na narty w Alpy, inni – do Paryża na Wenecjan.

Wystawa w Luwrze „Rywalizacje w Wenecji” (od października 2009 roku do początku stycznia 2010) jest wystawą olśniewającą: takiej ilości wspaniałego, dojrzałego malarstwa, monograficznie uporządkowanego, dającego do myślenia, ale przede wszystkim budzącego nieustający zachwyt nigdy jeszcze nie widziałem. Wielkich wystaw jest w ogóle coraz więcej: w ciągu ostatnich lat dla przykładu te, o które tak czy inaczej udało mi się zahaczyć: Bellini w Rzymie, późny Tycjan w Wiedniu (ale i w Wenecji), Rembrandt w Berlinie, Hals w Monachium, Mantegna i Van Dyck w Paryżu – to tylko niektóre z nich. W osobliwym kontrapunkcie do, rozszalałej chwilami w swoim dekonstrukcjonizmie, sztuki współczesnej wielcy klasycy przypominają o nieosiągalnej już chyba mierze europejskiego malarstwa, na wskroś przenikniętego pięknem. Piękno nie jest tam chyba przedmiotem kultu: po prostu wyrasta ze świetnego rzemiosła, które umie…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Mity w kulturze nadmiaru