Czy luksus stoi w kontrze do prostego życia? A może minimalizm to przewrotna wersja zbytku i powoduje więcej szkód niż pożytku? Szczęsny przygląda się tym zagadnieniom, filtrując je przez soczewkę aspiracji i dążeń klasy średniej. Grupa ta stanowi wdzięczny obiekt obserwacji, nie tylko z racji swoich rozmiarów (może do niej należeć, jak zauważa autor, zarówno nauczyciel z małego miasta, jak i menedżer wysokiego szczebla pracujący w wielkomiejskim ośrodku), lecz również z powodu mechanizmów dziejowych, dzięki którym ta warstwa ukształtowała się w Polsce po 1989 r.
Czytaj także
Architektura uwodząca
Nie jest to jednak książka opowiadająca tylko o polskim podwórku. Autor kreśli szersze tło, w którym znajdziemy m.in. analizy amerykańskich McMansions, będących splotem wybujałych ambicji ich właścicieli i namacalnego manifestu bogactwa. Przeczytamy opowieści o złotych pałacach dyktatorów i skromnych potrzebach ich portugalskiego reprezentanta – Salazara. Tęsknotę za poczuciem sprawczości odkrywają natomiast teksty poświęcone uspołecznionemu dizajnowi, którego patronem jest Enzo Mori, włoski artysta i projektant mebli.
Czy luksus można zdefiniować przez konkretne wybory architektoniczne, dobór wystroju wnętrz i szeroko pojęty dizajn? Szczęsny odpowiada na to pytanie w sposób niejednoznaczny, zachęcając czytelników do zastanowienia się nad własną definicją.
Truizmem jest oczywiście stwierdzenie, że dla każdego z nas pojęcie luksusu i prostego życia może oznaczać coś diametralnie różnego. Wartość tej książki mierzy się jednak tym, że nie poprzestaje ona na prostym przeglądzie przykładów, ale poprzez nie buduje szerszy obraz naszych współczesnych aspiracji i zachęca do dyskusji o ich zasadności.
Jakub Szczęsny, Luksus kontra proste życie, Wydawnictwo Wielka Litera, Warszawa 2025, s. 384

