Subskrybuj
fot. Andrzej Szypowski/East News
redaktorka miesięcznika „Znak”, z wykształcenia polonistka i teatrolożka. Teksty o literaturze i teatrze publikowała wcześniej jako Agnieszka Goławska.

Znak równości. Wandy Chotomskiej lekarstwo na dziecięcy smutek

„Królowa jest tylko jedna” – konstatuje w książce <i>Wanda Chotomska. Nie mam nic do ukrycia</i> Barbara Gawryluk, mając na myśli niezachwianą pozycję, jaką od lat zajmuje w polskiej literaturze dziecięcej autorka <i>Panny Kreseczki</i>.

Już sama różnorodność tekstów, jakie składają się na jej literacki dorobek, może przyprawić o zawrót głowy. Nieprzeliczone wiersze, ponad 100 piosenek, teksty prozatorskie, 10 lat dobranocek z Jackiem i Agatką, słuchowiska, scenariusze filmowe i teatralne. I jeśli dodać do tego wieloletnie, w mistrzowski sposób prowadzone spotkania z książką dla dzieci, które przybierały różne formy i formuły: Podróże po Literaturze, Kabaret na Kółkach Chotomska i Spółka, trudno uciec od wielkich słów. Nie warto nawet wspominać o wszystkich nagrodach i odznaczeniach, jakie otrzymała poetka za swoją twórczość – w tym kontekście chętnie posłużę się porównaniem, jakiego użył Leonard Cohen, kiedy dowiedział się o przyznaniu Bobowi Dylanowi literackiej Nagrody Nobla: to tak jakby przypinać medal do Mount Everestu za to, że jest najwyższą górą. Dość przecież powiedzieć, że Wanda Chotomska jest nie tylko laureatką Orderu Uśmiechu, ale sama była inicjatorką jego powstania.

Jak przybliżyć się do zrozumienia fenomenu, jakim jest twórczość Wandy Chotomskiej? Teksty takie jak wydane niedawno po latach w formie książkowej Panna Kreseczka czy Pan Motorek nadal zachwycają błyskotliwym dowcipem….

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Przepis na głód