Po miesiącach uprzejmych i abstrakcyjnych rozmów Kaufmann postanowił zrobić Wrightowi niespodziankę. Zadzwonił do architekta i powiedział, że wybiera się do jego pracowni, żeby obejrzeć projekt. Był niedzielny poranek, końcówka września. Frank Lloyd Wright odłożył słuchawkę. Nie miał żadnego projektu, żadnych rysunków, przez dziewięć miesięcy nie zrobił nic. Praktykanci obecni w pracowni zerkali mu nerwowo na ręce, a ten niewysoki mężczyzna spokojnie rozłożył brystol i zaczął…
Redaktorka i dziennikarka. Autorka reporterskich książek Nie hańbi oraz Nie zdążę. Współpracuje z Instytutem Reportażu.