Subskrybuj
fot. Helen Maybanks/The National Theatre
Redaktor w Wydawnictwie Znak, absolwent Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ.

Nie ma aniołów w Ameryce (Recenzja spektaklu Anioły w Ameryce)

Dziś możemy już tylko zgadywać, czy londyńskie Anioły w Ameryce wybrzmiałyby równie aktualnie, gdyby rok temu Brytyjczycy odrzucili Brexit, a Amerykanie Donalda Trumpa. Ale nawet bez tych okoliczności jest to prawdopodobnie najważniejsze przedstawienie tego roku na West Endzie.

Na początek cztery cytaty. o końcu, który nie nadszedł: „W Waszyngtonie rewolucja. Mamy nowy program i mamy wreszcie prawdziwego lidera. Oni odbili nam Senat, ale to my mamy sądy. Do dziewięćdziesiątego cały skład Sądu Najwyższego będzie mianowany przez republi­kanów, w sądach federalnych – republikańscy sędziowie będą wszędzie, jak miny lądowe, gdzie się ruszysz – tam mina. Akcje stowarzyszeń walczących z dyskryminacją? Sprawa idzie do sądu. Bum! Mina. Wszystko poukła­damy tak, jak chcemy: aborcję, obronę narodową, Ame­rykę Środkową, wartości rodzinne, klimat dla inwestycji. (…) To jest prawdziwy koniec liberalizmu”[1]. O postpraw­dzie: „Tylko ci się zdaje, że wiesz, co ja wiem. Ja sam nie wiem, co ja wiem. Nawet to, co wymyśliłem, w końcu okazuje się prawdą!”. O rodzinie prezydenckiej: „(…) nie są prawdziwą rodziną, czytałem w »People«, nie ma między nimi żadnych więzi, miłości, nawet ze sobą nie rozmawiają, tylko przez agentów”. I o zmianach klimatu:…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wiara bez uprzedzeń. Homoseksualność a Kościół