Czasami lepiej nie odrzucać swojego życia. Może nawet – najczęściej lepiej nie odrzucać swojego życia. Są chwile, kiedy jednak czujesz, że to, co ci się przydarza, wymaga od ciebie radykalnej odpowiedzi, którą jest porzucenie wszystkiego i wyprawa w nieznane. Ruszasz w niepewną drogę, nie pytając nikogo o zdanie i nie zastanawiając się, dokąd cię doprowadzi. Bo tego wymaga miłość, która warta jest przecież, by – jak powiada Julian Barnes w napisanym po śmierci żony eseju Wymiary życia – oddać cały świat za jedno spojrzenie. Wówczas angielski pisarz, przywołując mit o Orfeuszu i Eurydyce, postulował, wobec nieuchronnych…
Dr nauk humanistycznych, filolog, krytyk literacki. Zajmuje się literaturą XX w., współczesną prozą polską i melancholią.