Subskrybuj
(fot. Immo Wegmann / Unsplash)
Z wykształcenia filozof i teolog. W latach 1961–1983 była redaktorem i sekretarzem redakcji miesięcznika „Znak”. W latach 70. współtworzyła ruch hospicyjny w Polsce i pierwsze polskie hospicjum w Nowej Hucie. Przez pięć lat pomagała terminalnie chorym jako wolontariuszka. W latach...

Zwierzenia na tematy szkolne

Szkoła z wychowawczą funkcją twórczą zakłada, że nauczyciel nie jest w niej wyłącznie przekaźnikiem, lecz prawdziwym nadawcą, współautorem komunikatu, współdecydentem.

Niosę w sobie doświadczenie wydarzeń i odczuć roku 1968. Ten rok – istotnie wyjątkowy, zwrotny – był taki i dla mnie osobiście. Przeżywałam tragedię antysemickiej wznowy w Polsce (znów ten sam nowotwór) i braku odporności na tę truciznę. Widziałam rozpaczliwą słabość otwartego publicznego sprzeciwu wobec tego, co usiłowano rozpętać. Zwłaszcza słabość odpowiedzi Kościoła. Trudno się było dosłuchać pobudki dla sumień. W tymże roku uczestniczyłam w dwóch wielkich zgromadzeniach ekumenicznych o skali światowej: w Uppsali (Światowa Rada Kościołów), potem w Finlandii (Światowa Chrześcijańska Federacja Studentów). Wróciłam do Krakowa i do swego radioodbiornika w sama porę, by śledzić gaszenie czeskiej próby urzeczywistniania socjalizmu z ludzką twarzą. Gaszenie nadziei blisko spokrewnionej z nadzieją ekumeniczną i z tym, o co chodziło studentom wywracającym cały z góry powzięty, racjonalny, realistyczny, a zarazem nagle nieaktualny porządek swojej konferencji. Byłam wtedy cały czas obserwatorem, ale z tych pracowicie uczestniczących. Rok 1968 był pieczęcią na całym moim wcześniejszym doświadczeniu wychowawczym – doświadczeniu instruktorki harcerskiej, potem studentki Instytutu Kultury Chrześcijańskiej (gdzie prowadzono studium metody czynnej i pracy zespołowej) i wreszcie katechetki – instruktorki parafialnej, animatorki religijnego samokształcenia dorosłych (później doszły inne podobne inicjatywy). Ta notatka ma posłużyć za wstęp, poniekąd biograficzny…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Szkoła przymusu czy szkoła dialogu?