W księdze V Wojny peloponeskiej znajduje się słynny „dialog melijski”, w którym opisane jest przybycie ateńskiej floty na wyspę Melos. Melijczycy, choć płacili daninę Sparcie i udzielali schronienia spartańskim statkom, pozostawali oficjalnie neutralni w konflikcie między dwoma potężnymi państwami-miastami. Ateńczycy postawili jednak mieszkańcom wyspy ultimatum, Melijczycy je odrzucili, w konsekwencji czego ateńscy wodzowie zdecydowali się podbić wyspę, wymordować mężczyzn, a kobiety sprzedać w niewolę. Do tej właśnie historii nawiązuje Janis Warufakis w książce A słabi muszą ulegać? Europa, polityka oszczędnościowa a zagrożenie globalnej demokracji. Były minister finansów w pierwszym rządzie Aleksisa Tsiprasa, a obecnie lider lewicowego Ruchu Demokracji w Europie 2025 w tytule przywołuje argumentację ateńskich przywódców: sprawiedliwość panować może tylko między dwiema równymi potęgami. Słabi zaś muszą ulegać. Warufakis kwestionuje jednak zarówno geopolityczną lekcję zawartą w dziele Tukidydesa, jak i lekcję polityki oszczędnościowej, którą ponad 20 wieków później, po wielkim kryzysie 2008 r., zafundowano jego ojczyźnie.
A słabi muszą ulegać? stanowi kontynuację wydanego przed dwoma laty w Polsce Globalnego Minotaura i zawartej tam wielkiej narracji o powojennym rozwoju kapitalizmu, jego transformacji i przyczynach kryzysu 2008 r. Globalny Minotaur skupiał się na roli Stanów Zjednoczonych w stabilizowaniu globalnej gospodarki, nie mniej wypracowaną w nim teoretyczną perspektywę Warufakis umiejętnie zastosował do analizy historii wspólnej europejskiej waluty, błędów logicznych zawartych w konstrukcji euro i nieuniknionego kryzysu unii walutowej.
Obu książkom wspólne jest też przekonanie, że jeśli ekonomia chce cokolwiek opisać, to musi być polityczna. Jak również historyczna. Oraz literacka.
Śmierć globalnego MinotauraWarufakis przeciwstawia się wszelkim teoriom ekonomicznym, które postulują polityczną…