Subskrybuj
Prezes Fundacji im. Wisławy Szymborskiej. Pracuje na Wydziale Polonistyki UJ. Bywa tłumaczem z języka angielskiego, pisuje też książki dla dzieci i dorosłych.

Czy rządzi nami kot?

Wszystko w tej pięknej i mądrej książce jest nietypowe: format, dwie różne okładki, obwoluta, która okazuje się plakatem z obrazem Poli Dwurnik po jednej stronie, a wierszem Tomasza Majerana – po drugiej. Nietypowy jest też podtytuł: podręcznik użytkownika. Użytkownika? <i>Seriously</i>?

No dobrze. Typowy jest właściwie tylko tytuł. Wiadomo, że bibliografia książek i pojedynczych utworów poświęconych kotom zapewne przewyższa ilość książek poświęconych innemu gatunkowi zwierząt; koty są nie tylko arcyfotogeniczne, koty są także arcyinspirujące literacko, nieomal od początku istnienia literatury. O kotach pisali najwięksi literaci. Rozprawa o kotach w literaturze mogłaby osiągnąć pokaźne rozmiary i spokojnie spełniałaby wymogi stawiane pracom habilitacyjnym. Nie będę tu mnożył przykładów, wspomnę tylko – z premedytacją – gorzko-śmieszną, niesłusznie zapomnianą, genialną książkę Erlanda Loe Doppler. Jej bohater – na podstawie obserwacji przedmieść Oslo…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Geny. Projektowanie czy loteria?