Twierdząc, że nie jest to książka z gatunku przyjaznych, mam na myśli to, czego sam Wodziński w przeprowadzonym z nim wywiadzie rzece Pomiędzy anegdotą a doświadczeniem dopatrzył się w słowie „przyjaźń”. Chodziło, z grubsza, o egologiczny wydźwięk słowa, które nasuwa myśl o ludzkim współżyciu, polegającym na byciu jaźń przy jaźni, czyli na wspieraniu i popieraniu takiego bycia sobą, które sprowadza się do „ja”, do „ego”. „Przyjaźń” oznaczałaby więc sojusz nawzajem się wspomagających i umacniających ludzkich podmiotów. Tymczasem postrzeganie człowieka jako podmiotu nie dość, że jest specyficznie nowożytne i tylko w nowoczesności oczywiste, to jeszcze uwikłane w takie założenia ontologiczne, które budują iluzoryczny obraz bycia. Podmiot bowiem, jako coś leżącego u podstaw, rości sobie prawo do pierwotności względem świata, który z jego perspektywy jest niczym innym niż przedmiot. A więc czymś, po co się sięga, czym się…
Dr hab., filozof, eseista i tłumacz, pracuje w Katedrze Filozofii Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Autor książek Inna Boskość (2009), Istnienie jest Bogiem, ja jest grzechem (2013), Homo polacus. Eseje o polskiej duszy (2015), Aporetyczna nieśmiertelność....