Subskrybuj
Redaktor w Wydawnictwie Znak, absolwent Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ.

Roku zerowego nie było

W polskiej literaturze historycznej i literaturze faktu brakowało dotąd pozycji próbujących uchwycić specyfikę przełomowych momentów w dziejach, typu <em>1492: The Year the World Began</em> czy <em>1913: A Year Before the Storm</em>. Pierwszym krokiem do wypełnienia tej luki jest <em>1945. Wojna i pokój</em> Magdaleny Grzebałkowskiej.

Jak to jest, gdy się wyciąga szuflady w czyichś komodach, decyduje, że sztućce z inicjałami nieznajomych będą od dziś dotykać naszych ust, wsuwa dłoń między chłodne poszewki kołder, pod którymi jeszcze niedawno ktoś spał, ogląda w szafie płaszcze, halki i suknie, których poprzednia właścicielka nie zdążyła zabrać?” – pyta Magdalena Grzebałkowska w reportażu otwierającym książkę 1945. Wojna i pokój. Pytanie: „Jak to jest?” – sformułowane mniej lub bardziej wprost – pojawia się w tych opowieściach wielokrotnie. Bo co to właściwie znaczy maszerować dziesiątki kilometrów w mrozie, od którego przykryte pierzynami niemowlęta wychładzają się na śmierć, a ich ciałka trzeba zostawić, by nie wlec dodatkowego balastu? Jak to jest, jechać już – jak Bolesław…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Zwierzę, którym jesteś