Subskrybuj
Historyk sztuki, współpracuje z „Zeszytami Literackimi”. Ostatnio wydała biografię Jaka szkoda. Krótkie życie Pauli Modersohn-Becker oraz zbiór opowiadań Ten kraj. Publikuje pod pseudonimem.

Zarobić na niebo

Z okazji setnej rocznicy urodzin Bolesława Micińskiego ukazały się niedawno jego Pisma zebrane. Obok publikowanych wcześniej esejów uwzględniono w nich notatki do nieukończonych szkiców, a także teksty pominięte lub skreślone przez cenzurę w wydaniu <i>Pism</i> z 1970 r.

„Ciekawość widza jest najohydniejszą formą kapitalizmu: pozwala partycypować w tragicznych dziejach świata bez poważnego wkładu uczuciowego i bez poczucia odpowiedzialności. Jest to rentierstwo psychiczne, które streszcza się w odcinaniu kuponów od rzeczywistości”. Te słowa zapisał Bolesław Miciński na początku lat 40., kiedy przebywał na wygnaniu we Francji. Nie mógł przewidzieć powszechnego dziś podglądactwa, powodzi informacji i obrazów, zacierania się granic prywatności. Jednak jego eseje, powstałe w odmiennym pejzażu literackim i politycznym, mogą stanowić wzorzec pisania zaangażowanego, które nie zadowala się chłodnym podekscytowaniem gapia. Przejmująco brzmią dzisiaj słowa Micińskiego: „czas, w którym żyjemy, pozwala partycypować w wartościach, które powstawały w bólu…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Spór o zło