Subskrybuj

Czas dzienników

Druk odbiera dziennikowi jego dynamiczny, a zarazem niepowtarzalny w swej materialności sposób istnienia, zamieniając proces w wytwór, wieloletnią i wielowymiarową praktykę piśmienną w tekst.

Żyjemy w czasie dzienników. Wciąż zyskują one na znaczeniu, a dzieje się to jednocześnie na kilku poziomach. W ciągu ostatniego dziesięciolecia mieliśmy do czynienia z dynamicznym rozwojem dzienników internetowych, czyli blogów. I choć są one czymś innym niż ich papierowe odpowiedniki (inna jest tu sytuacja komunikacyjna, inny nośnik, inny porządek prowadzenia zapisów etc.), to ich oszałamiająca liczba (kilka milionów w Polsce, kilkaset milionów na całym świecie) oraz zróżnicowanie, jeśli chodzi o wiek, wykształcenie czy zawód blogera lub blogerki, ujawniają to, co w przypadku tradycyjnych dzienników pozostawało niewidoczne: powszechność tej praktyki.

Blogi dobrze pokazują, że dzienniki nie są tylko domeną literatury i literatów. Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że to właśnie dzięki internetowi ci, którzy do tej pory milczeli, zaczęli pisać i upubliczniać swoje zapisy. Niewątpliwie komputer podłączony do internetu umożliwił natychmiastowe “publikowanie” tekstów, czego nie dawały pióro i zeszyt. Jednak sama praktyka nie tylko istniała od dawna, ale też obejmowała bardzo różne grupy społeczeństwa. Nic więc dziwnego, że w naukach historycznych i społecznych dzienniki są coraz chętniej wykorzystywane jako źródło wiedzy o życiu codziennym badanego okresu. Jednocześnie wzrasta zainteresowanie nimi już nie tylko jako źródłem wiedzy z dziedziny historii, socjologii czy psychologii, ale także jako specyficzną odmianą praktyki pisarskiej.

O popularności dzienników świadczy także zwiększająca się liczba ich drukowanych edycji. Właśnie ukazuje się długo oczekiwany Tajny dziennikMirona…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Tajny dziennik Białoszewskiego