Subskrybuj

Kolor w świadomości Europy – dzieje problemów

Gage twierdzi, że rozwój teorii zamiast prowadzić do wysubtelnienia środków malarskich spowodował rezygnację z teorii. Jeżeli dawni malarze byli w stanie opanować teorię, to nowsi już nie.

Książka Johna Gage’a[1], która nosi tytuł Colour and Culture – Practice and Meaning from Antiquity to abstraction, ukazała się dawno, bo w 1993, w Londynie, nakładem zasłużonej dla sztuki oficyny Thames and Hudson. W 1994 Buchverlag Otto Maier wydał w Ravensburg’u przekład niemiecki; w 2008 krakowska Universitas obdarzyła nas tłumaczeniem polskim Joanny Holzman.

Gage zajmuje się świadomością koloru, zatem kolorem i jego różnymi koncepcjami o tyle, o ile były one treścią świadomości europejskiej, a także dziejami tej świadomości. Krąży wokół kilku związanych z barwą tematów, żywych w różnych okresach jej dziejów – od antyku po dzień dzisiejszy. Na przykład: związkiem koloru i języka, ubóstwem tego języka i jego nieporadnością; sporem między disegno i colore, któremu nadawano sens moralny, traktując kolor jako uwodzicielski i wielorako niebezpieczny, również dlatego, że wiązał się ze sztuką orientu. Dalej – żywą obecnością myśli antycznej od Demokryta i Empedoklesa po Newtona, w tym doktryny czterech kolorów, którą – nie słysząc o Empedoklesie – interesowano się jeszcze nie tak dawno w krakowskiej ASP. Gage omawia problematykę barw pierwotnych czy prostych, pisze o palecie jako miejscu “narodzin” wszystkich kolorów; o substancji koloru… Warto streścić niektóre wątki książki, aby przybliżyć jej klimat i sposób myślenia autora.

Byt i kolorDla starożytnych kolor wiązał się z bytem. Na stronie dwudziestej ósmej Apelles, rytowany około roku 1507 przez Nicoletto Rosex’a, wpatruje się stojąc w cztery figury geometryczne: koło, trójkąt, kwadrat i ośmiobok, widoczne na prostokątnej tablicy wspartej o bazę strzaskanych kolumn bliźniaczych. Wpatruje się chyba dlatego, że figury to dlań graficzne odpowiedniki czterech barw jego palety, czterech żywiołów, czyli elementów, być może – także – czterech pór roku. Idea wiązania barw podstawowych z elementami czy z niektórymi bryłami platońskimi wywiera wpływ od starożytności po wiek dwudziesty, po Kandinsky’ego, Mondriana… Wyznawana była przez filozofów, w późniejszych wiekach chyba już tylko przez artystów. Pitagoras (w VI przed Chr.), wedle Alkmeona z Krotony, wyróżnia dwie barwy podstawowe: czerń i biel, a ich opozycję wiąże z przeciwieństwem ciemności i światła. Zatem nie tak jak dźwięki, które wiązał z liczbą! Światło i ciemność mają związek z bytem. Problem relacji bytu i barw postawił jak…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Co słychać w Radiu Maryja?