Subskrybuj
Tłumaczka literatury niemieckojęzycznej, eseistka, autorka m.in. książek Rubryka pod różą (2007), Jak być artystą. Na przykładzie Thomasa Manna (2011), Dziwna rzecz – pisanie (2012).

Metafora i manufaktura

„Dźwięk, cień, dym, wiatr, błysk, głos, punkt” – Daniel Naborowski zgromadził w jednym ciągu te pojęcia, obrazujące „żywot ludzki”. To, co ulotne, najbardziej niestałe i najmniej substancjalne, i jeszcze żeby zamykało się w jednej sylabie, na znak krótkiego trwania.

Metafizyczna poezja barokowa niestrudzenie krąży wokół tematu marności człowieka i świata. Porównuje doczesną egzystencję do sennej mary, cienia, bańki wodnej, piany, trzciny, pierza, pajęczyny, popiołu, motyla, łódeczki na wzburzonym morzu i stale przypomina o prochu i glinie, marnej materii, z jakiej jesteśmy zrobieni. W pewnym momencie w repertuarze marności obok bytów naturalnych pojawia się szkło i porcelana, wytwór ludzkich rąk.

Kasper Miaskowski pisze wiersz Na śklenicę malowaną: Popiół śkło, choć je farby malują, gdy sztuki w hucie nim wyprawują. (…) Ale cóż po tym? Śklenica snadnie, niż się napijesz, z rąk ci wypadnie, a on spaniały kryształ w perzyny poszedł, ostatek dym niesie siny. Popiół śkło, ale i popiół człowiek, (…) Miejsce srebrnych i złotych kubków i czarek stopniowo zajmują mniej lub bardziej…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Porzuceni mistrzowie