Subskrybuj
fot. Stepan Rudik / Forum / rys. Mitja Feneczkin

Czemu zawsze wojna…

Patrząc na moją całkowicie zdziecinniałą mamę, myślę, że właśnie ona, mało co rozumiejąc, może być nosicielką ważnego przesłania: przecież nie ma znowu wojny, a jest ta sama wojna, wraz z którą ona zjawiła się na świecie. Nie będzie lepszej okazji, by ją zakończyć.

Patrzę na swoją starą i chorą matkę nowym wzrokiem. Wiem, że żadną miarą nie dam rady znieść jej do piwnicy, nie tylko przy częstych lotniczych alarmach, ale też w przypadku zmasowanego ostrzału i bombardowań. Najspokojniej jej będzie, jeśli do ostatka pozostanie na własnym łóżku na podłodze. Na tym samym łóżku się urodziła….

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Tu mówi Ukraina