Kiedy po ostatnich wyborach prezydenckich na Białorusi tysiące ludzi wyszły na ulice, Anna (imię na prośbę bohaterki zostało zmienione) miała 16 lat i wierzyła, że reżim Łukaszenki właśnie upada. Dwa lata później ten sam reżim, którego koniec skandowała na całe gardło, zmusił ją do wyjazdu z kraju. – W sierpniu 2020 r. skończyło się moje dzieciństwo – mówi dziś. W podobnej sytuacji znalazły się tysiące młodych Białorusinów i Białorusinek. Aresztowania, prześladowania, do…
Reporterka, autorka wywiadów, absolwentka kulturoznawstwa oraz Polskiej Szkoły Reportażu