Gdybyśmy w obecności teologów, filozofów religii, psychologów i socjologów zadali pytanie, czym jest doświadczenie religijne, otrzymalibyśmy szereg mniej lub bardziej dopełniających się bądź sprzecznych odpowiedzi, wskazujących na bogactwo humanistycznego ujęcia osoby ludzkiej i tego, co jest jej udziałem. Każde z tych ujęć byłoby niezbędne dla jak najszerszego zrozumienia kwestii. Możemy też spojrzeć na doświadczenie religijne jako intymne i społeczne przeżycie ściśle określonej grupy ludzi. Niekiedy będzie się to wiązało z przekroczeniem wielu funkcjonujących w danym społeczeństwie tabu, z koniecznością odniesienia się do zagadnień przemilczanych i traktowanych jako wstydliwe. A gdy światło padnie w ciemne miejsca, wtedy albo można odwrócić wzrok (czy ten gest nie stoi często również za kościelnym triumfalizmem?), albo pozostaje nam namysł nad tym, co dostrzeżone – nie tylko ściśle rozumowy, ale również etyczny.
To wszystko może zdarzyć się czytelniczkom i czytelnikom podczas lektury Zakonnice odchodzą po cichu Marty Abramowicz. Autorka opisuje świat kobiet, które zdecydowały się ślubować wierność Chrystusowi, Kościołowi i własnym zgromadzeniom zakonnym – jednak ostatecznie z przeróżnych przyczyn po krótszym lub dłuższym czasie nie udźwignęły tego wyzwania. Ta książka nie jest…