Kobieta przed biurem poradni Donum Vitae w Homburgu w kraju związkowym Saara fot. Becker & Bredel / Ullstein Bild / Getty
Cassandra Speer maj 2021

Wolność jest naszym wielkim skarbem

Niemieccy katolicy stworzyli organizację Donum Vitae, która oferuje konsultację i pomoc kobietom rozważającym przerwanie ciąży. Jej twórcom przyświecało przekonanie, że nienarodzone życie może być chronione tylko razem z matką, a nie przeciwko niej

Artykuł z numeru

Za wyborem i życiem

Czytaj także

z Thią Cooper rozmawia Karol Kleczka

Poza pro-life i pro-choice

Stowarzyszenie Donum Vitae (dar życia) jest oficjalnie zarejestrowaną, samodzielną, pozarządową organizacją założoną 24 września 1999 r. w Republice Federalnej Niemiec. Powodem jej powstania w tym kraju było wycofanie się Kościoła katolickiego z poradnictwa wystawiającego zaświadczenie o odbyciu konsultacji dla kobiet w sytuacji konfliktowej spowodowanej ciążą. Kobiecie, która niezależnie od powodów rozważa ewentualność przerwania ciąży, organizacja pozwala zaczerpnąć porady (udzielanej bez uprzedzeń i w pełnej otwartości co do ostatecznej decyzji) i na tej podstawie odpowiedzieć sobie samej na pytanie, czy aborcja jest w jej sytuacji jedynym wyobrażalnym rozwiązaniem. W Niemczech zgodnie z § 219 kodeksu karnego taka konsultacja jest przed ewentualną aborcją obowiązkowa. Zakres poradnictwa ustala niemiecka ustawa o konfliktach związanych z ciążą (SchKG, Ustawa o zapobieganiu konfliktom ciążowym i zarządzaniu nimi, art. 2, § 5). Jeśli po konsultacji kobieta podejmuje decyzję o dokonaniu aborcji, Donum Vitae oferuje towarzyszenie jej w tej procedurze.

Samo stowarzyszenie stanowczo nie jest instytucją hierarchicznego Kościoła rzymskokatolickiego. Założycielami są wprawdzie świeccy katolicy, jednak tworzą je i wspierają chrześcijanie i chrześcijanki różnych wyznań oraz ludzie, którym bliska jest chrześcijańska wizja człowieka. Jest to zgodne z intencją osób zakładających stowarzyszenie: chodziło bowiem nie tylko o odnalezienie się w sytuacji wycofania się Kościoła katolickiego z systemu poradnictwa, lecz przede wszystkim o to, aby kobiety zmagające się z myślą o dokonaniu aborcji wspierać w możliwie najlepszy sposób na podstawie chrześcijańskiego rozumienia wartości życia nienarodzonego. Takie podejście stanowi podstawę aktualnej oferty Donum Vitae, od poradnictwa dla kobiet w sytuacji konfliktowej spowodowanej ciążą, przez konsultacje dla kobiet w ciąży, aż po kwestie związane z planowaniem rodziny i szeroki zakres zagadnień etycznych, prawnych, społecznych i ekonomicznych dotyczących ciąży i seksualności.

Donum Vitae działa w całych Niemczech i składa się aktualnie z 11 stowarzyszeń na poziomie krajów związkowych (landów) i z 34 oddziałów regionalnych i lokalnych.

Obecnie przewodniczącym federalnym jest Olaf Tyllack, a pod jego kierownictwem w stowarzyszeniu pracuje ponad 320 doradców i doradczyń oraz 153 pracowników i pracowniczek administracji. Dysponując takimi kadrami, stowarzyszenie mogło w roku 2019 przeprowadzić ponad 50 tys. konsultacji wstępnych i ok. 17 tys. konsultacji ukierunkowanych na sytuację konfliktu spowodowanego ciążą. Obok poradnictwa osobistego na miejscu już od ponad 10 lat istnieje oferta poradnictwa online. Donum Vitae przeprowadza też liczne spotkania prewencyjne, oferując możliwość rozmowy na takie tematy jak m.in. ciąża, żałoba i strata, pedagogika seksualna.

Oferta konsultacji i pomocy jest skierowana do każdej osoby szukającej porady, a jej główne założenie to otwartość na wynik rozmowy. Przeprowadza się ją w przekonaniu, że nienarodzone życie może być chronione tylko razem z matką, a nie przeciwko niej. Stowarzyszenie angażuje się w ochronę życia nienarodzonego przy równoczesnym uwzględnieniu godności kobiety, jej partnera i dziecka.

Najpiękniejszy polski magazyn intelektualny

Ciesz się z darmowej dostawy
i dostępu do e-wydań

Prenumeruj znak

Historia prawa aborcyjnego w Niemczech

Aby lepiej zrozumieć pracę Donum Vitae, niezbędne jest spojrzenie na historyczne przemiany w niemieckim podejściu do tematu aborcji. W roku 1871 w kodeksie karnym (StGB, Strafgesetzbuch) Cesarstwa Niemieckiego przyjęto § 218–220, które zakazywały aborcji. Stanowiły one odtąd centralny punkt wszelkich społecznych i politycznych dyskusji w kwestii liberalizacji zakazu aborcji. Na metapoziomie chodzi tu o pytanie, czy pierwszeństwo należy przyznać prawom kobiety czy prawom jej (jeszcze nienarodzonego) dziecka. Dzięki nabierającemu rozpędu od XVIII w. medycznemu postępowi dostrzeżono w połączeniu komórki jajowej i plemnika pierwszy etap w życiu człowieka, do którego ochrony państwo jest uprawnione, ale nie zobligowane. W tym kontekście należy zauważyć, że główną rolę przy kształtowaniu tego ujęcia, które w zmienionej formie utrzymywało się aż do lat 60. XX w., odgrywały rozważania z dziedziny polityki demograficznej. Tak więc na mocy prawa przerywanie ciąży było karalne od momentu poczęcia bez żadnego wyjątku, ale kierowano się przy tym zasadą stopniowalności, gdyż w porównaniu do zabicia człowieka aborcję karano łagodniej. Na początku XX w. otworzyła się dyskusja o wskazaniach (czynniki medyczne, społeczne i inne), które mogłyby umożliwić nakreślenie pewnych ram dla depenalizacji aborcji.

Kompleksową reformę prawa dotyczącą przerywania ciąży zainicjowała koalicja SPD i FDP w roku 1974. Zgodnie z tą regulacją kobiety przerywające ciążę w pierwszych trzech miesiącach nie podlegały karze, o ile wcześniej zaczerpnęły informacje o kwestiach zdrowotnych i społecznych (Fristenlösung – przepisy dopuszczające przerwanie ciąży przed upływem pierwszych 12 tygodni). Rok później Trybunał Konstytucyjny uchylił tę ustawę, po czym koalicja rządząca opracowała rozszerzone rozwiązanie doprecyzowujące wskazania do przerwania ciąży, które przyjęto większością głosów przy sprzeciwie frakcji CDU / CSU (partie chrześcijańsko-demokratyczne) w roku 1976. Przerwanie ciąży pozostało czynem zabronionym i zagrożonym karą, ale należało odstąpić od przeprowadzania postępowania karnego, jeśli medyczny certyfikat potwierdził, że istnieją zdrowotne, etyczne lub społeczne powody do przeprowadzenia aborcji. W mocno katolickich regionach zachodnich Niemiec skorzystanie z tej opcji nie zawsze było jednak możliwe, gdyż lekarze uprawnieni do skierowania na zabieg często nie uznawali powyższych powodów lub nie były one akceptowane w szpitalach. Po zjednoczeniu Niemiec ponownie rozgorzały debaty o ujednoliceniu regulacji dotyczących przerywania ciąży dla całego kraju, gdyż od upadku muru berlińskiego panowały dwa odmienne systemy: zachodni i wschodni (w NRD przerwanie ciąży było możliwe bez potwierdzenia odbycia konsultacji). Nowa ustawa obowiązuje od 1995 r. i przewiduje, że aborcja zasadniczo jest sprzeczna z prawem, ale w przypadku jej dokonania w pierwszych 12 tygodniach ciąży odstępuje się od postępowania karnego, jeśli kobieta przedłoży odpowiednie zaświadczenie z uprawnionej do tego poradni. Jeśli je otrzymała, to muszą minąć jeszcze trzy dni dane kobiecie do namysłu i dopiero wtedy można dokonać aborcji. W przypadku gwałtu aborcja w pierwszych 12 tygodniach ciąży nie podlega karze także bez wypełnienia powyższych warunków.

Kościół hierarchiczny porzuca sprawdzony system

Od wprowadzenia w latach 70. nowych regulacji prawnych dotyczących przerywania ciąży Kościół katolicki w Niemczech stanął przed dylematem: jak wyjaśnić, że Kościół całkowicie potępia aborcję, ale równocześnie w jego 270 poradniach prowadzonych przez Socjalną Służbę Kobiet Katolickich (SkF, Sozialdienst katholischer Frauen) albo przez Caritas można uzyskać zaświadczenie – bo zostały do tego uprawnione – które umożliwia jej przeprowadzenie? Watykańska Kongregacja Nauki Wiary wiedziała wprawdzie o tym konflikcie i sygnalizowała wątpliwości, ale nie sugerowała możliwego rozwiązania.

Ta wyraźna sprzeczność nabrzmiewała przez pewien czas, aż do momentu gdy papież Jan Paweł II na początku roku 1998 skierował list do niemieckich biskupów i wezwał ich, aby w poradniach dla kobiet w sytuacji konfliktowej spowodowanej ciążą nie wystawiać zaświadczeń umożliwiających przeprowadzanie aborcji. Niemieccy biskupi zastosowali się do tej prośby, ale większość członków Konferencji Episkopatu Niemiec poszukiwała jeszcze sposobów, aby pozostać w państwowym systemie poradnictwa. Obawiali się całkowitej utraty kontaktu z kobietami w tego typu sytuacji i braku jakiejkolwiek możliwości przekonania ich do utrzymania ciąży i urodzenia dziecka.

Ostatecznie bowiem poradnie kościelne przed interwencją Jana Pawła II zapobiegały ok. 5-6 tys. aborcji rocznie.

Po tym jak podczas zgromadzenia ogólnego niemieckich biskupów na początku roku 1998 powołano grupę roboczą z zaproszonymi ekspertami, większość niemieckich biskupów opowiedziała się za rozwiązaniem, zgodnie z którym Kościół katolicki w Niemczech miałby pozostać w państwowym systemie poradnictwa, ale szukające porady kobiety zamiast zaświadczenia o odbyciu konsultacji dostawałyby obszerny, opracowany razem z nimi plan poradnictwa i pomocy zawierający prawnie wiążące zobowiązanie do udzielenia wsparcia. Mylne byłoby jednak wrażenie, że w toku zmagań o ten sposób rozwiązania problemu wśród członków konferencji biskupów zapanowała jednomyślność. Na przykład ówczesny arcybiskup Fuldy Johannes Dyba już w roku 1993 zarządził w swojej diecezji wycofanie się z dotychczasowego systemu poradnictwa. Razem z arcybiskupem Kolonii kard. Joachimem Meisnerem i prefektem Kongregacji Nauki Wiary kard. Josephem Ratzingerem był on w trójce największych krytyków wydawania zaświadczenia o przebytej konsultacji. Spośród zebranych biskupów większość jednak opowiadała się za naszkicowanym rozwiązaniem, wśród nich także ówczesny przewodniczący kard. Karl Lehmann. Swoje weto i propozycję rozwiązania problemu biskupi przedstawili papieżowi. Ten docenił starania biskupów w kwestii poradnictwa i udzielania wsparcia, ale postawił pytanie, czy tekst zaświadczenia w dalszym ciągu umożliwia dostęp do legalnej aborcji. Papież domagał się jednoznacznego sformułowania, że kobieta z wydanym przez poradnię zaświadczeniem ma prawo do obiecanej pomocy, ale samo zaświadczenie nie pozwala na przeprowadzenie aborcji. Biskupi poinformowali, że chcą przyjąć tę korektę, ale równocześnie pragną pozostać w systemie państwowego poradnictwa. Watykan storpedował jednak te plany, więc niemieccy biskupi je porzucili. Jedynie biskup Limburga Franz Kamphaus opierał się aż do roku 2002, kiedy to papież zdusił jego rewoltę. Odtąd katolickie poradnie prowadzone przez SkF albo Caritas oferują wprawdzie konsultacje w przypadku konfliktów spowodowanych ciążą, ale nie wystawiają zaświadczeń.

Postępowanie niemieckich biskupów wywołało wówczas u wielu świeckich duże rozczarowanie i poczucie opuszczenia. Również politycy, jak była minister zdrowia Rita Süssmuth (CDU) czy ówczesny kanclerz Helmut Kohl (CDU), wykazywali niezrozumienie dla zaistniałej sytuacji. Aby jednak nie pozostawiać kobiet w trudnej sytuacji życiowej i zapewnić im możliwie najlepsze wsparcie, katolicy świeccy, wśród których było wielu członków Centralnego Komitetu Niemieckich Katolików (ZdK), założyli stowarzyszenie Donum Vitae.

Początki działalności Donum Vitae

Uruchomienie poradnictwa Donum Vitae oznaczało borykanie się z wieloma wyzwaniami. Ponieważ poradnie w początkowym okresie nie funkcjonowały na terenie całego państwa, dla poszczególnych ośrodków trudnym zadaniem było przyciągnięcie społecznej uwagi i rozpoczęcie działalności. Dla wielu niezorientowanych osób nie było jasne, jak zaklasyfikować to stowarzyszenie, które nie należało do hierarchicznego Kościoła katolickiego, lecz jedynie opierało się na chrześcijańskiej wizji człowieka. Ponadto na początku dużą rolę odgrywały lokalne warunki kościelno-polityczne w sytuacjach, gdy chodziło o ewentualną współpracę i np. możliwość korzystania z pomieszczeń należących do Kościoła. Trzeba bowiem zaznaczyć, że biskupi wcale nie pozostawali obojętni na założenie Donum Vitae; w końcu na pierwszym etapie to przede wszystkim świeccy katolicy zaangażowali się w stowarzyszenie. W Bawarii ok. 80% doradczyń w krótkim czasie płynnie przeszło z instytucji kościelnych do Donum Vitae. Jeśli chodzi o możliwość pogodzenia zaangażowania w struktury kościelne z działalnością przy i dla Donum Vitae, to w początkowym okresie obraz nie był jednolity. W niektórych diecezjach już od początku udzielano wsparcia, nawet jeśli biskup publicznie wyrażał swoje zastrzeżenia. Natomiast bardziej jednoznacznie ujął to komunikat niemieckich biskupów z 2006 r., w którym stwierdzono, że nie ma możliwości współpracy pomiędzy poradniami podlegającymi Kościołowi (SkF i Caritas) a Donum Vitae, obydwa rodzaje poradni nie mogą znajdować się w jednym budynku, a osobom zaangażowanym w Kościele generalnie zabroniono działalności w Donum Vitae, co dotyczyło także ewentualnej wymiany personelu. W komunikacie czytamy: „Rada Stała [Konferencji Episkopatu Niemiec] uprasza wiernych, którzy sprawują odpowiedzialne funkcje tak w radach parafialnych i organach wspierających, jak i kościelnych związkach i organizacjach, aby dla przejrzystości świadectwa Kościoła zrezygnowali z trwałej współpracy ze stowarzyszeniem Donum Vitae i w ten sposób wyraźniej ukazywali i respektowali różnice pomiędzy Donum Vitae a stanowiskiem Kościoła”.

Przez pierwsze lata działalności stowarzyszenie Donum Vitae spotykało się ze strony Kościoła z zarzutem „zaciemniania kościelnego świadectwa za życiem”, który dotyczy raczej kwestii pastoralnej niż czysto dogmatycznej. Wielokrotnie wysuwano także oskarżenie, że zaświadczenie wydawane po konsultacji należy postrzegać jako instrument do zabijania nienarodzonego dziecka. Nie jest to trafiony argument, gdyż należałoby wówczas przyznać, że to samo czyniły poradnie, które przez całe lata działały pod patronatem Kościoła. Bardzo często twierdzono też, że poradnictwo przy Donum Vitae wcale nie zachowuje otwartości co do rezultatu rozmowy, a cel, jakim z punktu widzenia doktryny Kościoła było uniknięcie przerwania ciąży, nie został wyraźnie zarysowany. Nie jest to prawda, gdyż paragraf §2a SchKG Edukacja i poradnictwo w szczególnych przypadkach prawnie gwarantuje otwartość na wynik konsultacji.

Pierwsze pojednawcze słowa ze strony Kościoła katolickiego skierował do Donum Vitae w roku 2014 kard. Reinhard Marx, wówczas przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, mówiąc, że współpracownicy i wolontariusze zaangażowani przy stowarzyszeniu nie mogą być wykluczani z Kościoła, chociaż zarazem nie widać żadnej możliwości przygarnięcia Donum Vitae pod skrzydła Kościoła katolickiego. Dla samego stowarzyszenia nie jest to jednak wcale pożądana opcja. „Wolność jest naszym wielkim skarbem” – podkreśla jego przewodniczący Olaf Tyllack. Dopiero przed trzema laty Konferencja Episkopatu Niemiec po raz pierwszy oficjalnie doceniła stowarzyszenie, podkreślając przy tym, że uchwała o separacji z 2006 r. nigdy nie wykluczała z Kościoła katolickiego poszczególnych ludzi pracujących przy Donum Vitae, lecz jedynie oddzielała od Kościoła stowarzyszenie jako takie.

Czym zajmuje się stowarzyszenie?

W Niemczech kobiety, które rozważają przerwanie ciąży, zgłaszają się zwykle do znajdującej się w danym miejscu poradni, gdy ich lekarz ginekolog wskazuje na prawny wymóg odbycia konsultacji przed dokonaniem aborcji. Kobieta otrzymuje bliski termin rozmowy (najczęściej już następnego dnia), aby niepotrzebnie zbyt długo nie pozostawiać jej bez wsparcia w trudnej sytuacji życiowej. Od początku powinna czuć się potraktowana poważnie ze wszystkimi swoimi potrzebami, troskami, niepewnościami. Na podstawie rozmowy przeprowadzanej bez wyrażania oczekiwań co do rezultatu ma podjąć samodzielną decyzję, za którą tylko ona sama – niezależnie od wyniku konsultacji – jest odpowiedzialna. Oczywiście kobieta może przyprowadzić na rozmowę swojego partnera lub inną zaufaną osobę, z którą chce rozważyć tę decyzję.

Podczas tego pierwszego spotkania stwarza się kobiecie przestrzeń, w której może ona uporządkować wszystkie powody i konteksty skłaniające ją do ewentualnego przerwania ciąży. Doradca / doradczyni przysłuchuje się i wskazuje możliwości, z których kobieta może ciągle jeszcze skorzystać w przypadku podjęcia innej decyzji albo, gdy jest ona już całkowicie pewna swojego stanowiska, może otrzymać dalsze informacje. Donum Vitae obok prowadzenia poradnictwa wspiera kobiety w sytuacji podjęcia przez nie decyzji o donoszeniu ciąży czy to w kwestiach finansowych (poprzez federalną fundację Matka i Dziecko), psychologicznych i innych, czy też jeśli chodzi o ubieganie się o środki pieniężne przysługujące kobiecie i dziecku, czy w końcu gdy kobieta potrzebuje całkiem praktycznego wsparcia np. przy przygotowaniu wyprawki dla dziecka. Prawo do skorzystania z poradnictwa trwa także po urodzeniu dziecka, aż do ukończenia przez nie trzeciego roku życia. Jak pokazują dane statystyczne zebrane w poradniach Donum Vitae w Bochum, w roku 2020 odnotowano w tym mieście 194 konsultacje w sytuacjach konfliktu spowodowanego ciążą i 687 innych przypadków konsultacji np. dla kobiet, które po urodzeniu dziecka raz jeszcze zwróciły się do poradni. Poradnie w istotnej części są finansowane zgodnie z § 3 i 4 SchKG przez kraje związkowe. Na przykład Nadrenia Północna-Westfalia pokrywa 80% kosztów funkcjonowania poradni leżących na terenie tego landu, a pozostałe 20%, stowarzyszenie musi zorganizować samodzielnie przez darowizny albo prośby o dofinansowanie składane do poszczególnych gmin. Rosnące znaczenie poradni Donum Vitae ukazało się raz jeszcze w sytuacjach kryzysowych, jak obecnie trwająca pandemia, w trakcie której dzięki zaangażowaniu wszystkich współpracowników i wykorzystaniu możliwości technicznych poradnie mogły pozostać otwarte.

Obok poradnictwa na miejscu Donum Vitae angażuje się na scenie politycznej. Stowarzyszenie śledzi uważnie istotne dla niego debaty polityczne i na tym fundamencie opracowuje stanowiska, które albo wnosi jako interpelacje przez przedstawicieli politycznych, ewentualnie na komisjach eksperckich, albo samo przejmuje inicjatywę, wskazując w proponowanych ustawach lub zmianach ustaw na aspekty i możliwe konsekwencje, które z perspektywy stowarzyszenia wymagają dalszych dyskusji. Główną część politycznego zaangażowania Donum Vitae stanowi wymiana argumentów i nawiązywanie kontaktów z politykami wszystkich partii obecnych w parlamencie tak na poziomie krajów związkowych, jak i całej Republiki Federalnej Niemiec.

*

Przez ostatnich 20 lat Donum Vitae okazało się kompetentnym aktorem na scenie życia społecznego, który do poradnictwa dla kobiet w sytuacji konfliktu spowodowanego ciążą wypracował dodatkowo obszerną ofertę dalszych konsultacji i pomocy. Stowarzyszenie stara się obecnie o pełne finansowanie swojej działalności na terenie całych Niemiec, jak również o lepsze warunki pracy dla swoich współpracowników. Organizacja chce być przygotowana do świadczenia pomocy przy coraz bardziej zróżnicowanych problemach i wobec oczekiwań jeszcze bardziej zindywidualizowanego poradnictwa. Społeczeństwo zaczyna zwracać się do Donum Vitae z takimi tematami jak medycyna reprodukcyjna czy surogacja, pytając o etyczne implikacje konkretnych wyborów. Nie chodzi przy tym o posiadanie zestawu precyzyjnych rozstrzygnięć, ale o wypracowanie sprawdzonymi metodami, na podstawie chrześcijańskiej wizji człowieka, punktów orientacyjnych, które umożliwią udzielenie odpowiedzi na te za każdym razem indywidualne pytania.

Tłumaczył Piotr Napiwodzki

Kup numer