Subskrybuj
Kadr z filmu Emma (2020), reż. Autumn de Wilde
Prof. UAM w Instytucie Filmu, Mediów i Sztuk Audiowizualnych, autorka książki Austen, Brontë, Woolf. Filmowe biografie (2026). Od lat przygląda się brytyjskiej kulturze w jej literackich i filmowych odsłonach

Świat, który nie wychodzi z mody

Austenmania graniczy dziś niemal z szaleństwem, które nakłania do zakupu osobliwych, niekoniecznie przydatnych gadżetów, organizacji przyjęć i cosplayów w stylu regencji. Dlaczego TikTok pokochał uniwersum Jane Austen?

Dodaję do wirtualnego koszyka subtelnie oprawiony znaczek pocztowy, przedstawiający bohaterów Perswazji. Pięknie by wyglądał wkomponowany w girlandę zieleni albo zawieszony na pojedynczej gałązce migdałowca. Po chwili jednak rezygnuję. Z sekretarzyka, przy którym pracuję, spoglądają na mnie dwie figurki z nieproporcjonalnie dużymi głowami: Fitzwilliam Darcy i Elizabeth Bennet. A może chociaż kubek z podobizną pisarki?

Sama Jane Austen, jej biografia i twórczość funkcjonują dziś jako figury ukształtowane przez kulturę popularną. Fascynacja pisarką sprawia przy tym wrażenie zjawiska trwałego, nawracającego kolejnymi intensywnymi falami. Jeszcze na ten rok zapowiedziano serialową adaptację Dumy i uprzedzenia (2026), w kinach wkrótce pojawi się też nowa Rozważna i romantyczna (2026) z Daisy Edgar-Jones w roli głównej. Już teraz możemy śledzić kolejne odcinki Tej innej siostry Bennet (2026). Nakładem W.A.B. właśnie ukazało się nowe tłumaczenie Dumy i uprzedzenia – samo wydanie powieści budzi już skojarzenia z estetyką inspirowaną światem pisarki. Na okładce dominują kwiaty i ornamentalne wzory ptaków, przywołujące (jakże pozorne) lekkość i harmonię czasów regencji. W podobnym „duchu” epoki Austen – oparte na koncepcie minimalizmu fasad regencyjnych budynków – pozostają obwoluty nowych edycji z wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Każde pokolenie ma swoją Jane

Śledząc niegasnące zainteresowanie tym uniwersum, trudno uniknąć pytania o to, skąd biorą się kolejne fale tej popularności – i czy przypadkiem nie stajemy się dziś świadkami kolejnej z nich.

Zdaniem Lucy Worsley (autorki biograficznej książki Jane Austen w domu): „Każde pokolenie otrzymuje taką Jane Austen, na jaką zasługuje. Wiktorianie doszukiwali się w niej »dobrej, małej kobietki«, która swoje książki napisała niemal przypadkiem, bez żadnego wysiłku.

Nazywali ją Saint Aunt Jane of Steventon cum Chawton Canonicorum, »Świętą Ciotką Jane ze wsi Steventon i Chawton«. W bliższych nam czasach biografowie starali się pokazać Jane jako o wiele bardziej nowoczesną kobietę: podkreślali jej tańce, jej kaca, jej złość” (tłum. A. Kosim, A. Przedpełska-Trzeciakowska).

Nietrudno zgodzić się z Worsley, gdy choćby pobieżnie spojrzy się na recepcję twórczości Austen….

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze: Czego szukamy na końcach świata?