Co jak co, ale potrafię przyszpanować literaturą. Czytam ponad 50 książek rocznie, czym drastycznie zawyżam średnią krajową. Jestem w wyjątkowo wąskim gronie, szczególnie wziąwszy pod uwagę podawane przez Bibliotekę Narodową raporty o stanie czytelnictwa. Co roku na ich podstawie powstają alarmistyczne artykuły o tym, że „Polacy nie czytają”. Na poparcie przywoływane są uderzające statystyki: „niemal 60% Polaków w ciągu ostatniego roku nie sięgnęło po żadną książkę”. Czy to oznacza, że nic nie czytali?
…