Subskrybuj
(fot. Bartek Sabela / Agencja Gazeta)
Redaktor miesięcznika „Znak”, doktor filozofii. Współpracuje z magazynem „Kontakt”, pisze również w „Tygodniku Powszechnym” i w Mint Magazine

Jesień Kościoła w Polsce

Trudno w trakcie dynamicznie rozwijającego się przebiegu wydarzeń wyrokować o zakończeniu, jednak jesień 2021 r. jest z co najmniej kilku powodów krytycznym czasem dla Kościoła katolickiego w Polsce. Czy zakończy się katastrofą?

Raport komisji ds. Pawła M., dominikanina, który przez wiele lat dopuszczał się wykorzystywania seksualnego, psychicznego i licznych manipulacji wobec osób zaangażowanych w prowadzone przez niego duszpasterstwo i przewodnictwo duchowe, ukazał się 15 września. Powołana przez Zakon Braci Kaznodziejów komisja pod przewodnictwem Tomasza Terlikowskiego przygotowała obszerny i rzetelny dokument zbierający kilkadziesiąt świadectw wysłuchiwanych wcześniej pokrzywdzonych. Co najważniejsze, komisji udało się pokazać systemowe uwarunkowania, które pozwoliły oprawcy przez wiele lat niemal bezkarnie – lub z karami pozornymi i nieskutecznymi – działać w zakonie. Raport dominikanów to dokument w polskim Kościele bez precedensu, ale źle by się stało, gdyby sprowadzono go do historii jednego przypadku. System, który toleruje oprawców i nie dowierza ofiarom, obejmuje nie tylko dominikanów. Niezależnie od raportu komisji Terlikowskiego już od kilku miesięcy zapadają wyroki kanoniczne w sprawach polskich biskupów. Gulbinowicz, Głódź, Janiak, Rakoczy, Tyrawa, Napierała, Regmunt i Gołębiewski – ci duchowni zostali już ukarani przez Stolicę Apostolską, a ja donoszą media, w Watykanie toczą się procesy kolejnych hierarchów. Kary nakładane przez Watykan są symboliczne i w oczach większości nie oddają żadnej sprawiedliwości pokrzywdzonym, zaś sami biskupi sobie z nich dworują (jak choćby Głódź, który respektując zakaz publicznego sprawowania liturgii w dawnej archidiecezji gdańskiej, koncelebruje beatyfikację kardynała Wyszyńskiego i Matki Róży Czackiej w Warszawie, a w międzyczasie zostaje sołtysem). Co do niektórych z wyżej wymienionych hierarchów, nie pojawiły się uzasadnienia nakładanych kar, niemniej osoby żywo śledzące doniesienia na temat wykorzystywania seksualnego w polskim Kościele, mogą bez trudu dopasować nazwiska do konkretnych zaniedbań. Dobrze, że wymierza się kary, ale ich niewspółmierność budzi rozczarowanie wiernych. Skala krytyki Kościoła w Polsce ciągle rośnie, co natrafia na niezmiennie zadziwiający brak odzewu ze strony hierarchów. Być może dopiero planowana wizyta w Watykanie, na którą wezwał ich papież Franciszek, uświadomi ich odnośnie do tego, co właściwie dzieje się nad Wisłą (Tekst do druku złożyłem jeszcze przed wizytą. Jak się okazuje – nie uświadomiła – przyp. aut.). Jesień przyniosła również dwie książki,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Oswajanie samotności