No dobrze. Typowy jest właściwie tylko tytuł. Wiadomo, że bibliografia książek i pojedynczych utworów poświęconych kotom zapewne przewyższa ilość książek poświęconych innemu gatunkowi zwierząt; koty są nie tylko arcyfotogeniczne, koty są także arcyinspirujące literacko, nieomal od początku istnienia literatury. O kotach pisali najwięksi literaci. Rozprawa o kotach w literaturze mogłaby osiągnąć pokaźne rozmiary i spokojnie spełniałaby wymogi stawiane pracom habilitacyjnym. Nie będę tu mnożył przykładów, wspomnę tylko – z premedytacją – gorzko-śmieszną, niesłusznie zapomnianą, genialną książkę Erlanda Loe Doppler. Jej bohater – na podstawie obserwacji przedmieść Oslo…
Prezes Fundacji im. Wisławy Szymborskiej. Pracuje na Wydziale Polonistyki UJ. Bywa tłumaczem z języka angielskiego, pisuje też książki dla dzieci i dorosłych.