Enzetowski międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (Intergovernmental Panel on Climate Change – IPCC) w 2014 r. wydał piąty raport na temat skutków zmian klimatycznych. W porównaniu do wcześniejszych, zawiera on poważniejsze ostrzeżenia przed niebezpieczeństwami i znacznie bardziej zdecydowane sformułowania. Obszerne opracowanie, nad którym pracowało ponad 800 naukowców z całego świata, informuje, że ocieplenie atmosfery i oceanów jest faktem niepodważalnym. Wiele procesów, takich jak wzrost poziomu wód czy topnienie lodowców Grenlandii i Antarktyki, postępuje w tempie bez precedensu. Ingerencji człowieka w klimat nie da się zaprzeczyć, jest też „niezwykle prawdopodobne”, że to główna przyczyna obserwowanego od 1950 r. ocieplenia. Będący pod presją rządów i ostrzałem lobby przemysłowego zespół musi ważyć słowa bardziej niż wytrawni dyplomaci – jednak w słowniku IPCC „niezwykle prawdopodobny” tłumaczyć należy tak: według wszelkiej dostępnej nam wiedzy i z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością to człowiek odpowiada za ocieplanie się Ziemi.
Witamy w antropocenie – epoce całkowicie zdominowanej działalnością ludzi. Stężenie gazów cieplarnianych w atmosferze wzrosło do poziomów niespotykanych przez 800 tys. lat. Wpływa to na ilość i częstotliwość opadów, topnienie śniegu i lodu, cykle hydrologiczne, globalny wzrost poziomu morza, gwałtowniejsze ekstrema związane z pogodą: fale ciepła, susze, powodzie, tropikalne cyklony, pożary lasów. To z kolei bardzo oddziałuje na różne dziedziny aktywności ludzkiej. Z dużą dozą pewności można powiedzieć, że negatywny wpływ zmian klimatu na plony będzie w skali całego świata częstszy niż pozytywny, a wydajność zbiorów rolniczych w XXI w. ma spadać o 2% co 10 lat.
Liczby przeciw liczbomZdaniem ekonomistów zmiany klimatyczne doprowadzą do spowolnienia wzrostu gospodarczego, zachwieją produkcją żywności, zaostrzą biedę i doprowadzą do powstawania nowych obszarów ubóstwa zarówno w krajach rozwijających się, jak i już rozwiniętych. Nie jest zaskakujące, że przede…