Bajki pouczają, że pasierbowie nie mają lekko. Porzuceni lub odumarli przez rodziców, pozostają pod opieką macochy i ojczyma, którzy w baśniach zazwyczaj odgrywają nikczemniejsze role niż czarnoksiężnicy i rozbójnicy. Pasierbów nikt nie chce, nikt nie tuli, nikt im nie pomaga stać się dojrzałymi. Choć te same baśnie przynoszą pocieszenie: to pogardzany Kopciuszek zostanie ocalony przez księcia. W obrazie pasierba koncentruje się obraz niezawinionej krzywdy, która jest konsekwencją losu i napięć w świecie dorosłych. W tej roli obsadza Polaków przywoływany przez Piotra Augustyniaka Jan Józef Szczepański, który pisał: „nasza wierność Europie miała w sobie przejmujący rys gorliwości pasierbów”.
Jeszcze niedawno wydawać się mogło, że Eseje o polskiej duszypojawiły się trochę za późno, jakby spóźnione na ostatnią falę dyskusji…