Zakłada się bowiem, że tożsamość i odrodzenie narodowe są ściśle powiązane z demokracją i liberalizmem, choć ten pogląd nie oddaje skomplikowanego ciągu procesów narodotwórczych. To prawda, że ideologia narodowa stanowi swoisty kapitał symboliczny, który może stać się fundamentem społeczeństwa w procesie systemowej transformacji, jak to się stało w wielu krajach Europy Środowo-Wschodniej. Niemniej jednak fakt bycia narodem nie jest tożsamy z wartościami, takimi jak wolność, demokracja… i naród, który, jak zauważył polski historyk Białorusi Oleg Łatyszonek, „rządzony w sposób niedemokratyczny, narodem być nie przestaje”[1]. Nie oznacza to, że wybór drogi rozwoju po upadku systemu komunistycznego nie był związany z tożsamością białoruską. Wręcz przeciwnie, to właśnie walka o nią znajdowała się w centrum batalii politycznych na Białorusi od samego początku lat 90. W pewnym sensie specyfika białoruskiego rozwoju w okresie niepodległości polega na tym, że rywalizacja polityczna między władzą i opozycją odbywa się na płaszczyźnie tożsamości narodowej. Różne idee białoruskości, przeciwstawne koncepcje narodu, do których odwołuje się opozycja i władze, zaistniały w przestrzeni publicznej i nadal decydują o głębokich podziałach w społeczeństwie. Ramy cywilizacyjne tożsamości białoruskiej, tożsamość a polityka językowa, tożsamość a wiara, znaczenie okresu radzieckiego w rozwoju Białorusinów – wszystko to jest traktowane odmiennie. Ci, którzy popierają władzę, tworzą wspólnotę zwolenników idei zawartej w oficjalnym dyskursie tożsamościowym. Współistnieje ona i rywalizuje z ideą sformułowaną w dyskursach opozycyjnych ruchów…
Dr socjologii, absolwentka Szkoły Nauk Społecznych w Warszawie, wykłada na Uniwersytecie Exeter w Wielkiej Brytanii, autorka książki Struggle over Identity the Official and the Alternative Belarusianness, wydanej przez Central European University Press, 2010.