Subskrybuj
Pisarz, publicysta, obieżyświat. Wydał między innymi powieść S.O.S., tomy esejów filozoficznych: Wołanie o sens oraz Paradygmat.

Człowiek poszukujący sensu

Wielki Duch mówi do nas bardzo cichutko, co nie znaczy, że nie potrafi grzmieć, kiedy trzeba. On chce, abyśmy zwrócili ku niemu nie tylko uwagę, ale całą swoją istotę. Wtedy zaczyna przemawiać, nieraz do każdego trochę inaczej, bo każdy jest trochę inny i inne jest jego miejsce we wszechświecie.

Kiedyś dawno, dawno temu – już nie pamiętam kiedy – targowałem się z arabskim kupcem. Cóż w tym niezwykłego? Handryczenie się o cenę jest na Bliskim Wschodzie przyjętym powszechnie obyczajem, a nawet obowiązkiem; ma wymiar nie tyle handlowy, ile towarzyski. Pozwala nawiązać osobisty kontakt między targującymi się stronami, a czasem wręcz się zaprzyjaźnić. Jakże sucha i zdehumanizowana wobec tego bogactwa jest bezosobowa procedura transakcyjna uprawiana przez ludzi Zachodu! Dopiero po przekroczeniu Alp Dynarskich, a najlepiej po przepłynięciu Morza Śródziemnego handel staje się częścią antropologii kulturowej, a nie trywialnej ekonomii. Zarówno kupujący, jak sprzedający mają okazję do zademonstrowania inteligencji, osobowości, zasobu słownictwa, zdolności aktorskich i wszelkich innych talentów. Tak jak paw roztacza przy byle okazji kolorowy pióropusz swego ogona, tak kupiec puszy się i wznosi na wyżyny oratorskiego kunsztu niezależnie od tego, czy transakcja dojdzie do skutku. Dlatego nie powinno dziwić, że nie pomnę także, co było jej przedmiotem. Przecież to tak mało ważne, kiedy liczy się sztuka! – Tyle a tyle! – powiedział kupiec po dłuższej już, ale coraz bardziej rozgrzewającej serce grze wstępnej. Stanąłem na wysokości zadania, odgrywając – choć na pewno gorzej niż on – paroksyzm wzgardliwego śmiechu: – Chyba kpisz! Żądać tak wiele za byle marnotę? – To najlepszy towar na tym bazarze! – teraz on wznosił się na wyżyny sztuki w roli obrażonej,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Homoseksualista idzie do nieba