Subskrybuj
b. redaktor miesięcznika „Znak”, współautorka książki Świat według Janki.

Którędy do równości?

Pierwsze akty prawne zakazujące dyskryminacji powstawały w Stanach Zjednoczonych w czasach, kiedy czarnoskórzy obywatele mieli problemy ze zdobyciem edukacji i dobrze płatnej pracy. Dziś działania afirmatywne nie spełniają już pierwotnego celu, jakim było dawanie szansy najbiedniejszym. Biedni, niezależnie od koloru skóry, wciąż nie trafiają na uniwersytety.

Są dowody na to, że zmniejszenie nierówności to najlepszy sposób na poprawę jakości środowiska społecznego, a co za tym idzie, realnej jakości życia wszystkich obywateli” pisali w 2009 r. Richard Wilkinson i Kate Pickett. W swojej książce Duch równości (wydanej po polsku w 2011 r.) autorzy przekonywali, że w krajach, w których różnice między dochodami ludzi najbogatszych i najbiedniejszych są największe, najwięcej jest też zabójstw, zaburzeń psychicznych, ludzie częściej zmagają się z uzależnieniami i otyłością, częściej popełniają przestępstwa i trafiają do więzień, mają do siebie mniejsze zaufanie, a dzieci mają problemy z nauką. Wilkinson i Pickett, z wykształcenia epidemiolodzy, chcieli początkowo wyjaśnić, dlaczego ludzie biedniejsi chorują częściej niż ludzie bogatsi, czyli dlaczego w pewnych grupach społecznych niektóre choroby występują częściej niż w innych i w jaki sposób się rozprzestrzeniają. Ostatecznie jednak wyniki badań zebrane z wielu państw doprowadziły ich do wniosku, że im mniejsze różnice między bogatymi i biednymi, tym lepiej mają się osoby ubogie (rzadziej chorują, niższy jest stopień uzależnień, dzieci osiągają lepsze wyniki w nauce). Oznacza to tyle, że to nie sama bieda jest źródłem chorób i nieszczęść badanej grupy, ale różnice statusu społecznego istniejące między ludźmi w obrębie danego społeczeństwa. Kiedy jakieś państwo przechodzi transformację i bogaci się, ale jednocześnie rozwarstwia na bardzo bogatych i bardzo biednych, osoby o najniższym statusie społecznym, mimo że ich dochody mogą być nieco większe niż przed zmianami, znajdują się nagle w gorszej sytuacji…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Praca