Subskrybuj
(fot. palfest, CC BY 2.0 via Wikimedia Commons)

Walka bez przemocy

Wyjątkowość sytuacji Palestyńczyków polega na tym, że nie chodzi tylko o utracone mienie w postaci domu czy kawałka ziemi, ale o to, że cały naród został pozbawiony swojego miejsca i musi walczyć o ponowne uznanie dla swojej podmiotowości.

Jest Pan prawnikiem, aktywistą pozarządowym i pisarzem. Zarówno Pana działalność zawodowa, jak i twórczość pozwalają głębiej wniknąć w złożoną sytuację konfliktu palestyńsko-izraelskiego. Unikalność Pana perspektywy polega m.in. na umiejętności wyodrębniania uniwersalnych ludzkich dążeń i przeżyć z głęboko upolitycznionych sytuacji. Czy istnieje dla Pana jasna granica między publicznym a prywatnym, uniwersalnym a jednostkowym?

Spośród wszystkich zajęć, w które się angażowałem, za najważniejsze zawsze uznawałem pisarstwo. Kiedy byłem młodszy, wierzyłem, że mogę rozciągnąć czas tak, by starczyło go na bycie pełnoetatowym prawnikiem, działaczem na rzecz praw człowieka i pisarzem. Dzisiaj zweryfikowałem już swoje ambicje i spędzam więcej czasu, pisząc, niż oddając się pozostałym dwóm aktywnościom. Moje doświadczenie prawnicze oraz zaangażowanie w obronę praw człowieka z pewnością pomogły mi lepiej zrozumieć warunki, w których żyję, i wzbogacić perspektywę. Już od ponad 40 lat prowadzę dziennik. Przy okazji pisania niemal każdej z moich książek wracałem do tych zapisków i korzystałem z nich.

Pozostaję pod wrażeniem stwierdzenia Jamesa Joyce’a, który powiedział kiedyś, że uczyni sztukę z samego życia. Takie stanowisko od dawna stanowi dla mnie wzorzec. Jedynie poprzez taką uniwersalizację, którą można osiągnąć, koncentrując się na autentycznych przeżyciach, emocjach i odczuciach zwykłych ludzi w trudnych sytuacjach, pisarz może dotrzeć do szerszej publiczności, która znajduje się w innej sytuacji niż jego własna. Dokładnie to starałem się osiągnąć w mojej ostatniej, opublikowanej właśnie po polsku książce Dziennik czasu okupacji.

Jednym z motywów Pana pisarstwa – a więc także istotnym zagadnieniem Pańskiej codzienności – jest wolność: pisze Pan m.in. o możliwości swobodnego spacerowania po wzgórzach otaczających rodzinne miasto, wolności myśli czy uwolnieniu od społecznych ograniczeń, z którymi stykał się Pan we własnej społeczności. Co łączy te różne rodzaje wolności i dlaczego jest ona ważna? Osobliwą cechą wolności jest to, że znacznie bardziej odczuwamy jej brak – wolności, która została nam dana, na ogół nie dostrzegamy. Dopiero kiedy się jej nas pozbawi, stajemy się świadomi tego, jak jest ważna. Tak samo jest ze…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Polska na weselu