Graniczne miasta żyją zazwyczaj z handlu, turystyki, czasem – jeśli granica dzieli państwa o dużej dysproporcji potencjału ekonomicznego czy siły nabywczej pieniądza – na ich obrzeżach rozkwita przemysł. W ubiegłym roku fachowcy od gospodarczych prognoz orzekli, że Juarez może stać się jednym z najważniejszych silników wzrostu całej gospodarki północnoamerykańskiej. Kłopot w tym, że to tylko prognozy na jutro, a dziś Juarez ma opinię bodaj najbardziej niebezpiecznego miasta świata. Od początku 2008 roku w regularnej wojnie narkotykowych karteli zginęło tutaj…