70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Jak pisać o działaniach SB: lubelski wzór z Sèvres

W tomie Między oporem a lojalnością. Działania SB wobec KUL na przykładzie rozpracowania prof. Jerzego Kłoczowskiego Maciej Sobieraj umiejętnie odróżnia hipotezy od ocen, wskazuje miejsca wątpliwe, kierunki dalszych badań. Potrafi oddzielić swój udział jako świadka od innych źródeł. Zadziwia precyzyjnym stawianiem granic.

Materiały SB, przytłaczające swoimi rozmiarami historyków, publicystów czy zwykłych czytelników, w efekcie często stanowią tejże SB zwycięstwo: nie mogąc w czasach PRL-u uczynić kogoś konfidentem, dzisiaj nadają mu nieokreślone miano „bycia w zainteresowaniu”. Fakt, że mowa jest o „sprawie operacyjnego rozpracowania” czy też „operacyjnej obserwacji” osoby o kryptonimie „Historyk”, dla wielu bywa równoznaczny z tym, że Jerzy Kłoczowski był współpracownikiem bezpieki –chociaż jako „figurant” był dla tejże bezpieki przeciwnikiem. Słowa z bezpieczniackiego żargonu często wciąż są bezrefleksyjnie powielane – mimo pracy u podstaw, wykonanej kilka lat temu przez Monikę Komaniecką, Filipa Musiała i Henryka Głębockiego, pokazujących, w jaki sposób analizować źródła SB. Są one ważne dla naszego rozumienia historii, trzeba je jednak czytać bardzo uważnie, pamiętając o ograniczeniach tychże źródeł, o licznych błędach rzeczowych. Sporządzający je funkcjonariusze często mieli dość uproszczony obraz rzeczywistości – ale bywali też piekielnie inteligentni. Niedopuszczalne jest pisanie historycznych monografii w oparciu o jeden typ źródeł: jaką biografię Piłsudskiego czy Dmowskiego wydalibyśmy, korzystając wyłącznie z raportów Ochrany? Bezdyskusyjnie warto wydawać materiały źródłowe, relacje świadków. Niezwykle istotne jest przy tym wykonanie pracy, aby je zebrać, porównać i krytycznie zweryfikować – ukazując czytelnikom kontekst historyczny w całym jego skomplikowaniu. Taka jest rola badacza, odpowiedzialnego historyka, który potrafi zachować obiektywizm, nawet kiedy pisze o sobie (co genialnie oddał Herbert: „Tucydydes mówi tylko / że miał siedem okrętów / była zima / i płynął szybko”).

 

*

Tom Macieja Sobieraja Między oporem a lojalnością. Działania SB wobec KUL na przykładzie rozpracowania prof. Jerzego Kłoczowskiego to prawdziwy wzór pracy historyka wykorzystującego źródła tajnej policji. Powinien stanowić lekturę obowiązkową dla studentów historii, zarówno z uwagi na osobę bohatera, wokół której ogniskowało się wiele działań SB (pokazaną, jak należy, tzn. w kontekście środowiska), jak i na metodę pracy: spokojną, konkretną, analityczną u źródeł – a także pozwalającą wyjść z tego analitycznego lasu do pokazania umiejętnie odróżnia hipotezy od ocen, wskazuje miejsca wątpliwe, kierunki dalszych badań. Potrafi oddzielić swój udział jako świadka od innych źródeł. Zadziwia precyzyjnym stawianiem granic.

Temat jest trudny nie tylko ze względu na osobę bohatera – dowódcy plutonu w pułku AK „Baszta”, który stracił rękę w nocnym natarciu na Królikarnię, a później został mediewistą na KUL-u, twórcą Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej, jednym z inicjatorów ożywienia dialogu między narodami dawnej Rzeczypospolitej. Istotnym czynnikiem jest też stopień zawikłania sprawy, różne poziomy zainteresowania bezpieki – która nie była, o czym tak często zapominamy, jednym organizmem, podobnie zresztą jak władza czy partia. To były różne grupy interesów, czasem widoczne dość bezpośrednio w postaci koterii, ale najczęściej podobne do wizji przedstawionej przez Kazimierza Orłosia w Cudownej melinie: wzajemnie wspierające się i skonfliktowane sieci karierowiczów i klakierów.

Do tego, by zająć się tym tematem, trzeba charakteru, także z uwagi na środowisko Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego: łatwo bowiem ulec jednej ze skrajnych postaw (szczególnie po koniecznym przecież wnikliwym poznaniu dokumentacji „tajnej policji przy robocie”): obalać pomnik bądź utrwalać obraz „jedynego wolnego miejsca między Łabą a Pacyfikiem”. Sobieraj – absolwent KUL-u i opozycjonista związany z godnym przypomnienia środowiskiem lubelskich „Spotkań” – trud ten podejmuje, przedstawiając wytrwałemu czytelnikowi pracę wzorcową. Moja jedyna obawa tyczy się tego, że będzie to praca mało znana: doprawdy, zarówno Instytut Pamięci Narodowej, jak i inne instytucje powinny uhonorować ją nagrodami – aby słusznie docenić pracę autora, a także przyciągnąć uwagę potencjalnych czytelników.

Maciej Sobieraj, ukazując trudne miejsca w sposób rzetelny, prezentuje obraz części środowisk KUL-u w działaniu (ze względu na niekompletność materiałów, choćby dotyczących źródła „Józef ”, nie wszystkie mogą być pokazane bez luk, być może wypaczających ich obraz, jednak już ich pokazanie sygnalizuje konieczność zajęcia się tematem). W latach 90. jako student KUL-u słyszałem o wspaniałej przeszłości uczelni jako oazy wolności w komunistycznym państwie: tu widzę cenę, jaką za to płacili poszczególni pracownicy (np. kierownicy, zmuszeni czasem do rozmów z przedstawicielami autorytarnego państwa). Nie była to odgrodzona od reszty świata oaza wolności. Presja ze strony różnych grup władzy PRL była mocna, choć czasem można ją było rozbroić, jak zrobił to prof. Stefan Świeżawski, rozmawiając z marksistowskim prof. Adamem Schaffem, można było szukać obszarów porozumienia z władzą – nie dla własnego interesu, ale dla dobra uniwersytetu.

 

*

Warto, by inne książki dotyczące legendarnych grup społecznych i środowisk niezależnych w PRL powstawały podobną metodą: nie publicystyczną, ale naukową, zobiektywizowaną, krytyczną, rzetelną i – co najważniejsze – pełną, nieopisującą tylko jednego z wycinków, ale pokazującą kontekst. Zasadniczy tok książki Michała Sobieraja liczy ok. 300 stron, solidnie udokumentowanych, pozostałe 500 stron stanowią aneksy: opatrzone przypisami materiały SB, ułożone w porządku chronologicznym komentarze do tychże materiałów, osadzające je w kontekście działań środowiska (i działań SB przeciwko KUL-owi), a nawet… dane z teczek personalnych funkcjonariuszy SB.

Między oporem a lojalnością niesie bardzo pozytywny przekaz: mimo wszystko można było pozostać w PRL-u porządnym człowiekiem, podejmując konstruktywne działania. Przy czym to kilkadziesiąt lat trwające pokojowe wyrywanie przestrzeni swobodnej myśli nie było wiele łatwiejsze od walki z bronią w ręku, kiedy ryzykowało się życiem.

_

Maciej Sobieraj

Między oporem a lojalnością. Działania SB wobec KUL na przykładzie rozpracowania prof. Jerzego Kłoczowskiego

oprac. dokumentów Michał Mroczek Instytut Pamięci Narodowej, Lublin 2015, s. 848

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata