fbpx
Spotkanie poetki z szympansem fot. z archiwum Fundacji Wisławy Szymborskiej
Spotkanie poetki z szympansem fot. z archiwum Fundacji Wisławy Szymborskiej
Teresa Walas grudzień 2023

Wisławy Szymborskiej biografie alternatywne 

Poszukajmy w rzeczywistym życiorysie noblistki możliwych miejsc biograficznego rozwidlenia, proponując inne potencjalne wersje jej życia.

Artykuł z numeru

Rytuały. Jak zwolnić i żyć uważniej

Czytaj także

Placeholder

Jerzy Jarzębski, Marcin Król, Aleksander Fiut

Głosy o Błońskim

Andrzej Franaszek

Czułość

Wisławę Szymborską zawsze fascynowała jednostkowość istnienia. Jego jednokrotność, przypadkowość, czasowość, niewymienialność. „Mam ciało pojedyncze, nieprzemienne w nic, / jestem jednorazowa aż do szpiku kości” – pisała w wierszu Próba; a w innym: „Przepraszam wszystkich, że nie mogę być każdym i każdą”. Konstatacja zaś: „Jestem kim jestem. Niepojęty przypadek. Jak każdy przypadek”, z wiersza W zatrzęsieniu pociągnęła za sobą otwarcie się innej jeszcze perspektywy – tej, którą daje tryb przypuszczający nierzeczywisty, pozwalający przymierzyć wiele znanych naturze form istnienia, jakie czekały gotowe, by móc przypaść także i jej w udziale: życia pająka, mewy, myszy polnej, źdźbła trawy, ryby w ławicy, pszczoły w roju, rzeźnego zwierzęcia, prześladowanego człowieka… Aż drążąc ten tryb do dna, w pozornie lekkim wierszu Nieobecność dochodzi Szymborska do formy granicznej: do możliwości własnego nieistnienia, które stałoby się jej przypadkiem, gdyby matka poślubiła była pana Zbigniewa B. ze Zduńskiej Woli, a ojciec – pannę Jadwigę R. z Zakopanego.

Idąc tym śladem, ale odsuwając na bok tamte radykalne warianty jej niezrealizowanej egzystencji, można spróbować – w żartobliwym prezencie na 100. urodziny – zaproponować Szymborskiej inne wersje jej potencjalnej ludzkiej biografii, szukając w jej rzeczywistym życiorysie możliwych miejsc biograficznego rozwidlenia.

Rozwidlenie pierwsze, zdecydowane

Na siódme urodziny Ichny pan Wincenty Szymborski wziął obie córki do niedawno otwartego w Krakowie zoo. Nawoję głównie interesowały ptaki, Ichna zaś za nic nie chciała odejść od klatek z małpami i odtąd stały się one głównym przedmiotem jej zainteresowania. Pisywała wprawdzie wierszyki i marzyła o zostaniu gwiazdą filmową, jednak życie małp nie przestawało jej frapować. A dorastając, zdała sobie sprawę, że głębszą o nich wiedzę znaleźć może głównie w książkach obcojęzycznych, zaczęła więc intensywnie uczyć się angielskiego, korzystając z pomocy Jana Stanisławskiego, ojca bliskiej jej koleżanki, późniejszego autora Wielkiego słownika angielsko-polskiego i Wielkiego słownika polsko-angielskiego. Tak że po jakimś czasie potrafiła już ze słownikiem w ręku przedrzeć się przez książkę wybitnego amerykańskiego antropologa i prymatologa Roberta M. Yerkesa The Mental Life of Monkeys and Apes (Życie umysłowe człekokształtnych i małp). I nawet wojna nie przerwała tej edukacji, bo udało jej się, po zdaniu tajnej matury, dołączyć do kompletów, jakie Stanisławski prowadził na podziemnej anglistyce. Zaraz po wojnie Szymborska rozpoczęła studia na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi pod opieką prof. Józefa Fudakowskiego, entomologa i zoogeografa, kierującego tam Katedrą Zoologii, a specjalizującego się głównie w faunie tatrzańskiej. Napisała znakomitą pracę magisterską o społecznych zachowaniach świstaków, lecz jako element klasowo obcy nie mogła zostać na uniwersytecie i prof. Fudakowski znalazł jej pracę w Muzeum Przyrodniczym PAU przy ul. Sławkowskiej. Cały czas współpracowała z krakowskim zoo, zdołała też na krótko przed śmiercią prof. Yerkesa nawiązać z nim korespondencyjny kontakt. W roku 1955 została wydelegowana na mającą się odbyć w Londynie konferencję naukową poświęconą muzealnictwu przyrodoznawczemu. Wzięła w niej udział i nie wróciła do Polski. Jakiś czas pracowała w londyńskim zoo, wyszła też za mąż za angielskiego prymatologa. Małżeństwo jednak nie przetrwało długo i na początku lat 60. Szymborska jest już w Ameryce. Wkrótce znajduje zatrudnienie w Yerkes National Primate Research Center w Atlancie i należy do grupy badaczy, którzy w latach 70. stworzą obrazkowy język dla małp, tzw. yerkisch.

Chcesz przeczytać artykuł do końca?

Zaloguj się, jeden tekst w miesiącu dostępny bezpłatnie.

Zaloguj się