Czyste okna – czyste sumienie
Wystarczy przejechać się pociągiem relacji Gliwice–Katowice, żeby je zobaczyć. Nadal łatwo je zauważyć, chociaż wiele z nich wymieniono na nowe – w plastikowych, płaskich ramach. Te oryginalne, czerwone, rzadziej zielone, są bardzo dobrze widoczne na tle ceglanych elewacji. Każde czyste, przesłonięte śnieżnobiałą firanką – okna familoków, obok sylwetek kopalnianych szybów, są chyba najbardziej charakterystycznym elementem śląskiego krajobrazu. Co jest w nich takiego, że aż zakreślono je na czerwono niczym ważne słowa w tekście? Okna istnieją na styku tego, co publiczne, i tego, co prywatne. Ten styk, a raczej granica jest na Śląsku bardzo wyraźna. Odzwierciedlają one to rozgraniczenie – mają za zadanie chronić to, co prywatne i intymne, przed tym, co publiczne i zewnętrzne, a jednocześnie wysyłają w świat informację, że za tymi czystymi oknami i białą firanką mieszkają „porządni…