Subskrybuj
Historyk i publicysta, polityk, b. działacz opozycji demokratycznej, minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego.

Konkurencja jest wskazana w polityce

Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego potwierdziły zdecydowaną hegemonię Platformy Obywatelskiej na polskiej scenie politycznej. PiS – główne ugrupowanie opozycyjne – pozostaje daleko w tyle i dodatkowo pozbawione jest „zdolności koalicyjnych”. Trudno się temu zresztą dziwić, zważywszy na doświadczenia jego koalicjantów z poprzedniej sejmowej kadencji. Taka, zdawałoby się komfortowa, sytuacja wcale jednak nie musi w dłuższej perspektywie służyć ugrupowaniu będącemu liderem rankingów. Dlaczego?

Może bowiem prowadzić do zbytniej pewności siebie, arogancji, a nawet pychy. Takie postawy można było zauważyć u niektórych polityków Platformy w stosunku do środowisk twórczych, krytykujących forsowaną przez PO ustawę medialną. Zarzucanie twórcom – w tym tak wybitnym (i znanym z nonkonformistycznej i obywatelskiej postawy) jak Agnieszka Holland – że ich krytyczna postawa wynika z osobistej czy grupowej interesowności, świadczy co najmniej o zawrocie głowy od sukcesów, który to stan stał się udziałem prominentnych polityków…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Po 1 września. Groza codzienności