Subskrybuj

Mądrość międzyludzka: Arka, niepełnosprawność intelektualna i Ewangelia Jana

Każdy człowiek woła własnym głosem, każdy odpowiada na własny sposób. Aby uchwycić indywidualną rzeczywistość tych wołań i odpowiedzi, przede wszystkim konieczne jest świadectwo.

Podstawą Arki jest potrzeba inteligentnej, mądrej miłości, tak by każdy człowiek mógł odkryć, kim jest, i osiągnąć większą dojrzałość. Miłość to sedno przesłania chrześcijańskiego.

Jean Vanier[1]

Wołają do nas, a w ich wołaniu jest bezbronność. Jesteśmy im potrzebni, by z nimi wędrować, wspierać, wierzyć w nich, odsłaniać przed nimi ich dar. Ich wołanie – wołanie o przyjaźń, o dostrzeżenie ich wartości i akceptację – ma ogromną moc. Kiedy go słuchamy i odpowiadamy na nie, stając się ich przyjaciółmi i towarzyszami drogi, odkrywamy, że w rzeczywistości potrzebujemy ich nie mniej – a może bardziej – niż oni potrzebują nas. My przywołujemy w nich dorosłego i pomagamy im uzyskać większą niezależność, oni przywołują w nas dziecko i pobudzają nasze przymioty serca.

Tim Kearney[2]

Duchowość Arki opiera się na rewolucyjnej – „postawionej na głowie” – wizji Ośmiu Błogosławieństw, na paradoksalnym poglądzie, że nasza kondycja duchowa i uzdrowienie łączą się nie z dążeniem do władzy, lecz z otwarciem się na słabość i jej przyswojeniem, zarówno w nas samych, jak i w innych:

Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

(…)

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi (Mt 5, 3-9).

Dar tej duchowości „postawionej na głowie” wyraża trafnie asystent Jim Cargin, który przez ostatnie dwadzieścia lat odbywał podróże w Arce, a niedawno napisał do mnie po rocznym urlopie: „To prawda, że życie każdego człowieka ma nieskończoną wartość, że słabość i ubóstwo kryją w sobie tajemnicze błogosławieństwo, że Bóg jest blisko ludzi o złamanym sercu. Postrzegam Arkę jako znak nadziei – środek uzdrawiający – i prorockie poruszenie Ducha Bożego w naszych czasach, w naszym społeczeństwie. Arka wskazuje na oswobadzające działanie Boga w Jezusie, potwierdzając najgłębszą tożsamość nas jako Umiłowanych – dzieci kochającego Ojca, który zawsze wzywa nas do prawdziwej dojrzałości”.

Tim Kearney [3]

Arka jest federacją[4] około stu trzydziestu wspólnot rozsianych po całym świecie. Zasadniczą strukturą jest dom, w którym osoby niepełnosprawne intelektualnie mieszkają razem z asystentami, pozostającymi tam rok lub dwa bądź zaangażowanymi w działalność Arki na mocy długoterminowego porozumienia. Arka rozwija się od 1964 roku, kiedy Jean Vanier, wspomagany przez dominikanina o. Thomasa Philippe’a, zachęcił Raphaela Simi i Philippe’a Seux, by opuścili duży zakład dla upośledzonych umysłowo, w którym dotychczas przebywali, i zamieszkali z nim w wiosce Trosly-Breuil w pobliżu Compiègne[5].

Z czasem zwiększała się liczba wspólnot, ale dokonywały się też inne przekształcenia. Ponieważ Arka zakorzeniła się na wszystkich kontynentach, obejmuje dzisiaj rozmaite kultury i języki. Dawniej zrzeszała nieżonatych mężczyzn, teraz należą do niej przedstawiciele obu płci, w tym małżeństwa. Strukturę i sposób zarządzania dostosowano do jej globalnego zasięgu (na przykład powołując federalne i lokalne organa, zgromadzenia i koordynatorów, a także zawierając umowy finansowe). Arka musi radzić sobie z różnym nastawieniem do niepełnosprawności, z wieloma systemami regulacji prawnych, nadzoru urzędowego, finansowania i ochrony zdrowia. Zmieniło się również spojrzenie na podziały religijne. Początkowo Arka miała charakter katolicki (choć zawsze chętnie przyjmowała osoby niepełnosprawne spoza Kościoła katolickiego). Z upływem lat nawiązywała współpracę z innymi chrześcijańskimi wyznaniami; dużo namysłu i starań poświęcono kontaktom z lokalnymi Kościołami i przywódcami religijnymi. Potem, rozwijając się w krajach, w których chrześcijaństwo jest religią mniejszości, Arka tworzyła wspólnoty złożone głównie z muzułmanów lub hinduistów, a na terenach tradycyjnie chrześcijańskich stawała się bardziej różnorodna.

W rezultacie Arka, kierując się nadrzędną troską o budowanie wspólnot skupionych wokół osób niepełnosprawnych, musi sprostać wielu podstawowym problemom naszych czasów. Jak tworzyć międzynarodowy system federacyjny, który daje każdemu regionowi prawo głosu i chroni przed nadużyciem lub wypaczeniami władzy? Jak zarządzać funduszami w federacji, w której istnieją duże różnice w sytuacji finansowej poszczególnych wspólnot? Jak w krajach rozwiniętych odnosić się do narastającej regulacji prawnej wprowadzanej przez urzędy, które wymagają, by Arka jako „opiekodawca” dostosowała się do ich norm, a nie są zainteresowane umożliwianiem tego rodzaju życia wspólnotowego? Ile wysiłku należy włożyć w zdobywanie politycznego poparcia dla niepełnosprawnych? W jakim stopniu „fachowi opiekunowie” powinni kształtować etos Arki i przyjęte w niej reguły postępowania? W jaki sposób szanować różnice kulturowe, unikając wywoływanych przez nie podziałów? Jak traktować stosunki płciowe we wspólnocie osób, które pozostają w stanie wolnym? Śmiertelność członków Arki, ze względu na ich niepełnosprawność, jest wyższa niż przeciętna: jak radzić sobie z umieraniem, śmiercią i utratą bliskich? Jak podchodzić do autorytetu, zaangażowania, wierności, zdolności wybaczania, świąt, pracy i przepracowania, odpoczynku, edukacji i tak dalej? Jaka jest rola wiary w życiu wspólnoty tworzonej przez osoby różnych wyznań i bezwyznaniowe?

Szukająca mądrości wspólnota w okresie przejściowym

Takie pytania, w tym wiele pilnie wymagających praktycznych odpowiedzi możliwych do wykorzystania na co dzień, czynią z Arki wspólnotę poszukującą mądrości. Można to najczęściej obserwować w lokalnych wspólnotach, nieraz działających w trudnych warunkach. Wspólnoty chętnie porozumiewają się ze sobą, organizowane są regionalne i międzynarodowe zgromadzenia w celu konsultacji, świętowania, kształcenia się, odnowy i modlitwy.

Należę do grona teologów, którzy od ponad dziesięciu lat „towarzyszą” Arce, uczestnicząc w mniejszych lub większych zgromadzeniach, odwiedzając wspólnoty, doradzając i publikując teksty[6]. Arka stara się, by poszukiwanie mądrości angażowało osoby i grupy spoza jej kręgu. Niewątpliwie jednak głównym punktem odniesienia jest dla niej Jean Vanier, wyraża bowiem jej istotę, zdobył ogromną wiedzę, obserwując rozwój federacji na całym świecie, i dzieli się tą wiedzą dzięki swoim przyjaźniom, nieustannym podróżom, rozmowom, rekolekcjom i pismom[7]. Duchową drogę Vaniera dobrze przedstawia biografia autorstwa Kathryn Spink. Vanier jest francuskojęzycznym Kanadyjczykiem, synem gubernatora generalnego Kanady, wychowanym w kulturze francuskiej i angielskiej. Podczas II wojny światowej wstąpił do Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej w Dartmouth, został oficerem, później ukończył studia i napisał pracę doktorską o pojęciu szczęścia u Arystotelesa. Poznał dominikanina o. Thomasa Philippe’a, którego postawę inspirowało Osiem Błogosławieństw. Ojciec Thomas wywarł na Vaniera duży wpływ i właśnie ich znajomość zaowocowała założeniem Arki. Ważnymi czynnikami w rozwoju Vaniera były zatem głęboka duchowość katolicka i zarazem biblijna, szkolenie w marynarce wojennej, studia nad autorami i filozofią antyku oraz francuskie i angielskie elementy cywilizacji Zachodu. Charakterystyczna dla Arki była od samego początku otwartość Vaniera na nowe wydarzenia i wpływy. Arka bynajmniej nie musiała stać się organizacją międzynarodową, łączącą różne wyznania chrześcijańskie i religie, o tak ukształtowanej strukturze federacyjnej i ogólnie przyjętym etosie (w odniesieniu do wiary, wspólnoty, relacji z urzędami i opiekunami zawodowymi itd.). Vanier czerpał wiedzę z wielu źródeł i sięgał poza własne horyzonty,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Niepełnosprawni umysłowo uczą mądrości