Subskrybuj
Redaktor tygodnika „Polityka”, do 1999 r. publicysta i redaktor „Tygodnika Powszechnego”, współpracownik demokratycznej opozycji w PRL, działacz Solidarności, rzecznik kampanii prezydenckiej Tadeusza Mazowieckiego, tłumacz literatury pięknej i eseistyki z języka angielskiego, odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Pełzająca de-wojtylizacja

Interpretacje ,,prawicowe” wypierają dziś z debaty publicznej, a więc i ze świadomości szerszych kręgów społeczeństwa, inne odczytania pontyfikatu i przesłania Jana Pawła II. Oznacza to, moim zdaniem, że mamy do czynienia z pełzającą „de-wojtylizacją” Kościoła w Polsce.

W dniach, kiedy odchodził Jan Paweł II, trudno było myśleć o tym, jak długo jego przesłanie zachowa siłę oddziaływania. W tym szczególnym czasie niektórzy mogli wracać pamięcią do momentu, kiedy usłyszeli wieść, że Karol Wojtyła został wybrany papieżem. W Polsce mało kto nie przyjął tej wieści z nadzieją lub (tak jak ludzie ówczesnego systemu) z obawą, że teraz już nic nie będzie w Polsce tak samo. Mało kto myślał wtedy o czym innym, jak tylko o tym, że ten pontyfikat pomoże sprawie polskiej, czyli wybiciu się Polaków na niepodległość. Mniej myślano wówczas o innych możliwych skutkach wyboru Wojtyły, na przykład o tym, czym będzie ten pontyfikat dla Kościoła powszechnego i dla podzielonego na przeciwstawne bloki świata. Nadzieje i obawy spełniły się. Nic już nie było takie samo ani w Polsce, ani w Kościele. W polskim intelektualnym katolickim miesięczniku z ponad 60-letnią historią, redagowanym w różnych okresach przez osoby blisko związane z Karolem Wojtyłą przed i po jego wyborze na papieża, nie trzeba wyliczać zasług i dokonań Jana Pawła II, duchownego kandydata na ołtarze. Piszący te słowa był przez lata pod wrażeniem walki Papieża Polaka o prawa człowieka. Jan Paweł był dla mnie kimś takim jak Mahatma Gandhi. Zagrzewał do męstwa, ale odrzucał przemoc. Mówił, czym jest chrześcijaństwo, ale słuchał opowieści wyznawców innych…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jan Paweł II. Żywa pamięć czy makatka